Konwenty Południowe - Cosplayer - Tawii (PL)

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Nick: Tawii Szöllösy
Fanpage: Tawii Szöllösy
English Version: Click Here
Wywiad

Niseko: Powiedz mi Tawii, dlaczego akurat Cosplay i jak to zaczęło się u Ciebie?

Tawii: Mam bardzo wiele powodów dla których zaczęłam szyć, ale najważniejszy to ten, że ja poprostu kocham ożywiać moje ulubione postacie, dzięki moim własnym dłoniom. Niesamowite uczucie, moja wymarzona Kraina Czarów, którą mam od lutego 2013. Wtedy spróbowałam cosplayu po raz pierwszy. Był to Ciel Phantomhive z Kuroshitsuji (OVA) - Ciel w Krainie Czarów. Lubię to anime, a najbardziej właśnie postać Ciela. Powód dla którego zdecydowałam się na taką postać to poprostu fakt, że była to moja ulubiona historia odtworzona z Alicji w Krainie Czarów. Kiedy wszystkie te fakty złożymy do kupy, powstaje nam zielone światło do pracy nad strojem.

N: Muszę szczerze wyznać, że kiedy usłyszałam teraz jak mówisz o ożywianiu swoich postaci, zrobiło mi się takie "Aww" w środku! Bardzo ważne jest to, aby spełniać swoje marzenia. Tawii, która postać, w jaką się wcielałaś, przypadła ci najbardziej do gustu?

T: Tak, mam takie same motylki w brzuszku, robiące "Aww", kiedy dzielę się tym uczuciem.
Szczerze (i wszyscy o tym wiedzą) to Kagamine Len, za jego bardzo specyficzny głos.

N: Wejdźmy trochę głębiej w tę postać. Jak dużo czasu zajęło ci stworzenie kostiumu? I jakich materiałów użyłaś?

T: Okej. To będzie trudna odpowiedź, ponieważ zrobiłam aż 21 wersji kostiumu. A w tym momencie bardzo powoli pracuję nad jego 22 wersją (głos ulepszony do oprogramowania VOCALOID4 V4X).
Czas i materiały do tworzenia zależą od modułu jaki wybiorę.
Praca nad cosplayem to tak pomiędzy 10-cioma godzinami a 14-stoma dniami, z kosztami pomiędzy od około 1500 CZK do nawet 15 000 CZK. (ok 240 - 2400 zł. Dop. red.)

N: 21 wersji?! Poważnie. Jesteś moim cosplayowym bogiem. Jesteś pierwszym codplayerem jakiego znam, który robi tak wiele uaktualnień swoich prac! Mogłabyś opisać ze szczegółami jeden z modułów? Ja i prawdopodobnie wszyscy twoi fani jesteśmy ciekawi jak i z czego tworzysz tak zniewalające stroje.

T: Aaaa. Ale to i tak jeszcze nie wszystko, co planuję w przyszłości. Moja lista marzeń posiada ponad 100 modułów (i muszę dodać, że liczba wziąż się zwiększa). No a przede wszystkim nie myślę, że jestem pierwszą cosplayerką tej postaci z wieloma jej wersjami. Znam kilku cosplayerów z Azji, którzy też się na nim skupiają. Na pewno mają z 10 albo i wiecej wersji.
Oh, mam trudny wybór, nie wiem którą mogłabym opisać. Pomogłabyś mi odrobinkę?

N: Oczywiście. Lubię numer 15. Może skupmy się na tym module.

T: Numer 15 to wersja dodatkowa. Czy może być?

N: Tak, oczywiście, proszę.

T: Ta wersja zajęła mi 5 dni pracy (włączając buty, perukę, rekwizyty, szycie i wszystko inne). Pamiętam, że jej koszt wynosił około 2500 CZK.(ok. 400 zł. Dop. red.) Na część którą szyłam, użyłam matowego materiału z satyny. Ta dodatkowa wersja jest jasna, ale nie za bardzo, żeby właśnie wyróżnić typowe satynowe miejsca, które są bardzo błyszczące.
Myślę, że te szczegóły są bardzo istotne (i troszkę za drogie, żeby się na nich skupiać). Kupując akcesoria pasmanteryjne, zdecydowałam się posłużyć typową satyną - wstążkami, taśmą do usuwania zadziorów itd. .To dlatego, że te części były bardzo jasne.
Góra jest szyta na wzór kostiumu cielistego. Chciałam sprawić, żeby był mocno dopasowany (szczególnie żeby wyszczuplał brzuszek) i wypełniał przestrzenie. Jest 5-cio częściowy i ze względu na to, posiada zapięcie na zamek błyskawiczny w połowie przedniej części stroju oraz na kroczu. Takie opatentowane. Brzmi zabawnie, ale to jedyny sposób, żeby wszystko utrzymać w całości. Szorty również są podzielone na części - 8 części ze schowanym z boku zamkiem błyskawicznym.

N: To mnóstwo pracy.

T: Tak naprawdę to była najprostsza część.
Myślałam bardzo wiele o tym, jak właściwie wykonać rękawy, ponieważ przechodzą z głębokiej czerni w przejrzysty kolor materiału. Zastosowałam więc klasyczny, plastikowy obrus do tego celu pomalowałam wzór na nim na złoto, następnie resztę pokryłam czarnym sprayem. Wtedy tylko przyszyłam białe rękawiczki pod rękawy i było już skończone. Akcesoria w większości wykonane są z pianki gumowej i masy plastycznej termoutwardzalnej - Fimo.
Pokażę wszystkie rysunki jakie robiłam podczas tworzenia kostiumu.

N: Widzę, że jesteś bardzo ciężko pracującą osobą. Teraz już wiem, dlaczego tak wieku polskich cosplayerów docenia cię za to, co robisz. Powiedz, co inspiruje cię, żeby tworzyć te wszystkie cosplaye i postacie z nimi połączone?

T: Nie lubię być takim leniwym ziemniaczkiem, więc ciężko się staram, żeby być pracowitym ziemniaczkiem. Ale tak na poważnie, jestem bardzo szczęśliwa jak ktoś docenia moją pracę. To daje mi więcej siły do tego, aby wciąż stawać się jeszcze lepszą. Byłabym nikim bez was wszystkich. Tu wszystko zależy od moich uczuć. Muszę po pierwsze zakochać się w postaci, którą tworzę. Bez prawdziwej miłości to nie ma dla mnie sensu. Oczywiście, że charakter też coś dla mnie znaczy, ale nie jest to tak istotne jak miłość do postaci.

N: Cztery tygodnie temu byłaś na festiwalu Tsuru Japan Festiwal w Rybniku. Jak wspominasz tamten weekend? Lubisz Polskę i polskich cosplayerów?

T: Tak, Tsuru! Muszę powiedzieć, że to było takie whoaaah! Niesamowite wydarzenie na wysokim poziomie. Nie mogłam uwierzyć, że był to dopiero trzeci rok!
Wszystko było perfekcyjne - miejsce, ludzie, organizacja, cosplayerzy! Polska jest piękna. To mój drugi konwent i absolutmie niczego nie żałuję. (Moim pierwszym był Fotocon we Wleniu.) Obydwa konwenty były organizowane w niesamowitych miejscach przez niesamowitych ludzi. Muszę powiedzieć, że kocham wszystkich cosplayerów, którzy robią pracę prosto z serca. Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy spotkałam tu cosplayerów Rin&Len Magnet i grupę cosplayową z anime Touken Ranbu. Nie za bardzo znam to anime, ale oni mieli kostiumy stworzone z niesamowitymi szczegółami. Byłam zaskoczona widokiem miłości i radości, jaką włożyli w stworzenie swoich strojów.

N: Zatem dziękuję Ci bardzo za wywiad i wszystkie wspaniałe odpowiedzi. To czysta przyjemność móc z Tobą rozmawiać. Do zobaczenia na najbliższym konwencie.

T: Whoah! Dziękuję Ci bardzo za te wszystkie pytania, to także była wielka przyjemność dla mnie! Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy i pogadamy twarzą w twarz tak szybko jak to będzie możliwe. Przemiła z ciebie osóbka!



Korekta by Karolina "Dono" Donosewicz

Tagged Under