Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Graffiti Playing Cards

graffitiGraffiti – wandalizm czy przejaw artyzmu? Jak każdy kulturowy fenomen, również ten rodzaj „sztuki ulicznej" rodzi kontrowersje i podzielone opinie od początków swojego powstania. To, co zaczęło się od prostego „TAKI183 tu był", na przestrzeni niespełna pół wieku wyewoluowało w osobne medium, a w ostatnich latach poddaje się nawet powolnemu procesowi komercjalizacji. Czasem zachwycając, czasem bawiąc, innym razem zmuszając do refleksji, a nawet zapewniając komentarz do aktualnej rzeczywistości społecznej i politycznej, naścienne malowidła w wielu dużych miastach, także polskich, stały się już stałym elementem krajobrazu. Dla tych, których fascynują te przejawy "głosu ludu", wydawnictwo Trefl przygotowało stylizowaną talię kart do gry: Graffiti Playing Cards.

Co znajdziemy w zgrabnym tekturowym pudełku? Oprócz składającej się z pięćdziesięciu pięciu kart talii, o której za chwilę, dwie niewielkie broszurki – jedna z nich poświęcona jest zasadom pięciu popularnych gier karcianych (kierki, makao, wist, 66 oraz remik), druga zaś historii miejskich malowideł.

Książeczka poświęcona zasadom gier jest krótka i zwięzła, ale informatywna. Oprócz najważniejszych reguł zawiera różne możliwe warianty rozgrywki, glosariusz podstawowych terminów karcianych, a nawet – dla zainteresowanych - krótki rys historyczny oraz ciekawostkę lub dwie. Zasady przedstawiono w niej w sposób klarowny i przejrzysty, dzięki czemu nawet ktoś, kto nigdy nie grał w żadną z tych gier nie powinien mieć problemu z ich opanowaniem.

Przygotowany przez Artura Wabika tekst na temat graffiti na dwudziestu dwóch stronach broszurki w formacie ciut mniejszym od kart do gry w skrótowy sposób przedstawia historię tej niezwykłej dziedziny sztuki wizualnej, począwszy od 1969 roku w Nowym Jorku, a kończąc na czasach obecnych. Omawia cztery najważniejsze nurty w graffiti, opowiada, jak rozwijało się w Ameryce, później zachodniej Europie, by w końcu przywędrować do Polski. Osobny paragraf poświęcono, rzecz jasna, jego historii w naszym kraju oraz najważniejszym, najszerzej znanym grupom, które działały kiedyś i tym, które aktywne są dzisiaj. Notka napisana jest przystępnym, czytelnym językiem łatwym do zrozumienia nawet dla kogoś, kto nie interesuje się sztuką.

Same karty wydrukowano na tekturze bardzo dobrej jakości, widocznie grubszej i przejawiającej większą sztywność niż poprzednie talie wydane przez Trefl. Ochronna warstwa plastikowania gwarantuje dużą odporność na zginanie i odkształcenia powstałe wskutek tasowania, zaś lekko chropowata powierzchnia sprawia, że karty całkiem dobrze trzymają się stosu i nie rozjeżdżają, gdy ktoś zatrzęsie stołem. Pod tym względem absolutnie nie ma się do czego przyczepić.

Oprawa graficzna jest mocno nierówna. Symbole poszczególnych kart zapisano stylową, wpasowującą się w klimat czcionką, zaś ich powierzchnia pokryta jest dodatkowo zaciekami z farby imitującymi rozpylanie jej za pomocą sprayu lub aerografu, co nadaje blotkom ciekawy, nietuzinkowy wygląd. Nieco zastrzeżeń mogą budzić portrety na figurach – chociaż utrzymane w odpowiedniej estetyce, wydają się nieco mało ambitne w porównaniu z tym, jakie cuda można czasami zobaczyć na miejskich murach – kojarzą się za to mocno z postaciami rodem ze starej freeware'owej gry wideo, Icy Tower. Na ich tle zdecydowanie wyróżniają się jokery, prezentując trzy karykatury policjantów – sądząc po umundurowaniu, londyńskiego, berlińskiego i nowojorskiego. Te ilustracje zajmują całą powierzchnię karty i, chociaż utrzymane w jednakowym stylu, cechują się różnorodnością dużo większą niż obecne na figurach. Dużo lepiej oddają też swobodnego, buntowniczego ducha, jaki przyświeca ulicznym artystom tworzącym graffiti.

Czy mogę polecić tę talię? Jeżeli w czyjś gust trafiają takie klimaty, z całą pewnością – oprawa graficzna jest dopracowana i spójna estetycznie, choć jak na mój gust mogłaby być nieco bardziej widowiskowa i różnorodna. Dzięki świetnej jakości tekturze i sporej wytrzymałości na otarcia lub uszkodzenia mogące powstać podczas intensywnej gry jest to rzecz nie tylko dla kolekcjonera. Przede wszystkim zdecydowanie nada się dla kogoś, kto szuka talii, która, oprócz posiadania klimatycznego wyglądu, będzie dobrze spełniać swoje zadanie jako rekwizyt do gier towarzyskich.