Konwenty Południowe - Recenzja gry: K2

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

K2

Nazwa gry

Nazwa Wydawnictwa

Wydawca: Rebel
Autor: Adam Kałuża (projekt); Jarosław Nocoń (ilustracje)
Rodzaj: strategiczna
Poziom skomplikowania rozgrywki: średni
Losowość: mała
Gra składa się z: -dwustronnej planszy
-12 kafli pogody (6 zimowych, 6 letnych)
-znacznika pogody
-znacznika gracza rozpoczynającego
-10 pionków namiotów
-10 znaczników aklimatyzacji
-20 pionków himalaistów
-20 żetonów ryzyka
-5 kart ratunku
-90 kart graczy
-5 plansz graczy
-instrukcji w języku polskim i angielskim

Gra planszowa „K2” została nominowana do nagród Gra Roku w Polsce oraz Spiel des Jahres. Dużym osiągnięciem jest to, że do drugiej wymienionej nagrody dostała się jako pierwsza polska gra planszowa.

k2 1Czym właściwie jest K2 i co zawiera opakowanie?

W grze wcielamy się w dwóch himalaistów, którzy usiłują jako pierwsi zdobyć drugi co do wysokości szczyt świata (8611 metrów n.p.m.).  Do poruszania się jednak nie używamy kostki, a kart. Polega to na rozgrywaniu tur w odpowiedniej kolejności, a każdy gracz ma swoją talię. Wydaje się proste? Takie jest, ale aby gra przypominała jak najbardziej klimat górskiej wspinaczki, autor dodał kilka elementów poza wspomnianą talią. Przede wszystkim osoba, która wspina się najagresywniej dobiera jeden z żetonów ryzyka, który trzeba rozliczyć, odejmując wartość ze swoich punktów np. ruchu. Kolejną kwestią jest aklimatyzacja, czyli przyzwyczajenie himalaisty do pewnej wysokości. Wejście na wyższe partie gór wymaga odpowiedniej ilości punktów aklimatyzacji. Jeśli gracz ma ich za mało – himalaista umiera. Ostatnią, najważniejszą kwestią jest wpływ pogody na przebieg rozgrywki. Jak w każdej wyprawie górskiej, warunki pogodowe mogą być zmienne. W grze znamy pogodę na kilka dni do przodu i dzięki temu możemy planować swoją wspinaczkę tak, by ta była szybka (w końcu ścigamy się z innymi graczami), ale i bezpieczna na tyle, na ile się da.

k2 2Czy gra jest warta uwagi?

Zdecydowanie. Została stworzona tak, by jak najlepiej odzwierciedlała wspinaczkę górską, jak i klimat samych gór. Plansza i karty utrzymane są w górskiej stylistyce. Wszystko jest bardzo dobrze do siebie dopasowane. Według mnie jedną z największych zalet tej gry jest to, że możemy w nią zagrać dosłownie z każdym, a jej komponenty są niezależne językowo. Instrukcje dodane do gry są w dwóch językach – polskim i angielskim, napisane zostały zrozumiale, można też nauczyć się zasad z filmiku na Youtube zamieszonego na kanale wydawnictwa Rebel. Rozgrywka trwa około godziny i daje dużo możliwości doboru poziomu skomplikowania. Sama plansza ma wersję łatwiejszą i trudniejszą, karty pogody są tak samo podzielone: pogoda letnia (łatwa) i zimowa (trudna), jednak można je ze sobą mieszać, by jeszcze bardziej urozmaicić rozgrywkę. Istnieje wariant familijny, w którym dostajemy dodatkową kartę ratunku dla himalaisty w wypadku jego śmierci. Jest to ciekawa opcja dla młodszych graczy (w grę można grać od 8 roku życia). Kolejnym plusem jest wydanie, plansza główna i planszetki graczy są bardzo solidne, karty pogody wykonane są z tektury. Pionki drewniane. W pudełku są przegródki, więc elementy gry nie leżą w nim luźno. Ważną zaletą jest to, że w „K2” można grać solo, jak i maksymalnie do pięciu osób. Osobiście grałam w trzy osoby, jak i sama. Rozgrywka nie różni się wtedy za wiele. Nawet przy wariancie dla jednej osoby trzyma ona w napięciu i widoczne są jej wszystkie mocne strony. Główna różnica polega na innym sposobie podliczania punktów pod koniec gry.

Według mnie małym minusem jest słabe oznaczenie kolorów kart (odpowiednich dla poszczególnych graczy). Kolejny to prosty, lekki i przyjemny wariant łatwy gry. Jest on praktycznie pozbawiony  ryzyka. Nie potrzeba do niego specjalnej strategii czy przemyślenia swoich ruchów. Według mnie można na spokojnie zacząć od przynajmniej trudniejszych kart pogody do łatwiejszej planszy. Oczywiście jeśli gramy w wersję trudniejszą, to już nie jest tak kolorowo. Moim zdaniem dopiero wtedy czuć ciężar wyborów i potrzebę wymyślenia strategii wspinania. Czasem trzeba podejmować trudne decyzje lub uciekać z jakiegoś miejsca przez, przykładowo, złe warunki pogodowe.

Podsumowując, gra jest warta uwagi nie tylko fanów wspinaczki górskiej, ale i miłośników strategii w ogóle. Myślę, że jej uniwersalność i w miarę krótki czas rozgrywki daje dużo możliwości do grania w nią w towarzystwie osób nie mówiących po polsku, jak i na imprezach. Gra nie jest skomplikowana, a na wytłumaczenie reguł nie trzeba poświęcić dużo czasu. Instrukcja na ostatniej stronie zawiera skrócony zapis wszystkich faz tury, dlatego nie trzeba niczego pamiętać czy szukać po całej instrukcji. Dawno się tak dobrze nie bawiłam, dlatego z czystym sumieniem mogę „K2” polecić.