Konwenty Południowe - Recenzja gry planszowej: Dixit

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Dixit

Recenzja gry planszowej Dixit Konwenty Południowe

Wydawca: REBEL.PL
Autor: Jean-Louis Roubira
Cena (wydawcy): 109,95 zł
Rodzaj: Imprezowa
Poziom skomplikowania rozgrywki: Bardzo Niski
Losowość: Średnia
Gra składa się z:
- Planszy z torem punktacji
- 24 kartonowych znaczników do głosowania
- 12 drewnianych pionków o kształcie różnokolorowych królików
- 12 tabliczek głosowania
- 84 kart z obrazkami


Gra przeznaczona jest dla 3-6 graczy, jednak bez większego problemu można uzupełnić ją jednym (lub kilkoma) dodatkiem, których jest naprawdę sporo. Karty również, w miarę umiejętności plastycznych można dorobić, choć powstaje wtedy problem kart „znaczonych”.

Rozgrywka nastawiona jest na dobrą zabawę, a aspekt rywalizacji jest elementem pobocznym. Tura dzieli się na trzy fazy. Pierwsza z nich to wybranie przez jednego z graczy (nazywanego narratorem), słowa lub kilku pasujących do wybranej przez niego karty, którą wystawia na stół zakrytą. Chodzi oczywiście o skojarzenia. Im bardziej tajemnicze, pogmatwane i zabawne tym lepiej. Cała trudność polega na tym, że hasło nie może być ani za łatwe, ani za trudne, co wyjaśni system przydzielania punktów opisany nieco niżej.

Następnie każdy z graczy wybiera ze swojej ręki kartę (również zakrytą), która według niego najbardziej pasuje do podanego wcześniej wyrażenia. Kiedy wszyscy uczestnicy zabawy wystawią swoje propozycje, obrazki są tasowane, odkrywane i układane na stole w rzędzie.

Ostatnim etapem jest faza głosowania. W ruch idą kartoniki z cyframi, za pomocą których wszyscy (prócz narratora) wybierają rysunek, który najbardziej kojarzy im się z hasłem, z wykluczeniem oczywiście swojego własnego.

Punkty przydzielane są następująco:
- Narrator otrzymuje 3 punkty w wypadku kiedy chociaż jeden z uczestników (ale nie wszyscy) wskaże jego kartę.
- Jeżeli wszyscy uczestnicy wybiorą kartę narratora, wszyscy poza nim otrzymują dwa punkty.
- Każdy z graczy za wyłączeniem powyższego przypadku, dostaje 3 punkty za wskazanie karty narratora.
- Gracz otrzymuje jeden punkt za każdy głos oddany na jego kartę (nie dotyczy narratora).

Gra kończy się po wyczerpaniu wszystkich kart ze stosu. Wiele osób decyduje się jednak na lekką modyfikację zasad, grając do określonej liczby punktów.

Uważam, że jest to świetna propozycja na większe imprezy (najlepiej z napojami wysokokalorycznymi ;-) - opcja dla graczy pełnoletnich). Zabawa jest przednia, śmiechu nie brakuje, a co niektóre propozycje narratora są tak zwariowane, że jeszcze długo się o nich opowiada w towarzystwie. Jedyną wadą jest szybka „zużywalność” gry przez niewielką ilość dostępnych kart. Oczywiście można to nadrobić dodatkami. Grę możecie zakupić na stronie wydawcy (REBEL.PL) pod adresem:
http://www.rebel.pl/product.php/1,606/16721/Dixit.html

Grę oceniam na 7 w skali 10 punktowej.