Konwenty Południowe - Recenzja książki: Jakub Pawełek - „Pierścień ognia”

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

pierscien ogniaJakub Pawełek - „Pierścień ognia”

warbook Autor: Jakub Pawełek
Wydawnictwo: WarBook
Liczba stron: 432
Cena okładkowa: 36,90 zł

Trzecia wojna światowa. Obawia się jej wielu. Postęp technologiczny, liczne teorie spiskowe i ciągła niepewność co do intencji innych nacji potęgują tylko wrażenie nadciągającego nieszczęścia. Trudno się dziwić, że temat podłapali pisarze, snując przed żądnymi wrażeń czytelnikami coraz bardziej sensacyjne wizje. Jedną z ciekawszych tego typu fikcji historycznych jest cykl „Przymierze” Jakuba Pawełka, rozpoczęty w roku 2014 powieścią „Wschodni Grom”. Konflikt, rozpoczęty pomiędzy Rosją a Chinami w maju 2015, na tych dwóch państwach się nie zakończył, angażując coraz to nowe kraje. Nie zmieniło się jedno: fakt, że był on starciem mocarstw.

Chiny. Kto mógłby się spodziewać, że to państwo, przeludnione i trawione przed mnóstwo własnych, wewnętrznych problemów, stanie się nagle najgroźniejszym graczem światowej areny? Kiedy naukowcom z Tajwanu udaje się opracować metodę zimnej fuzji, sytuacja staje się bardziej niż napięta. Wyścig o sojusze i bezpieczeństwo własne rozegra się, jak zwykle, na najwyższych szczeblach władz – pomiędzy prezydentem USA, Albertem Armitage, zwierzchnikiem Rosji Wladimirem Putinem a chińskim Xi Jinpingiem.

„Pierścień ognia” jest czwartą częścią cyklu i pierwszą moją radą dla potencjalnego czytelnika jest, by nie zaczynał czytania jej bez zaznajomienia się z poprzednimi tomami. Wartka akcja rozpoczyna się od pierwszych stron, autor wrzuca nas od razu na pole bitwy, by przejść płynnie do sal Białego Domu czy chińskiego Zakazanego Miasta, gdzie absolutnie wszyscy są doskonale zapoznani z bieżącą sytuacją i nie tracą czasu na wyjaśnienia, co też działo się wcześniej. Wspomnień i retrospekcji w książce brak, warstwa opisowa jest oszczędna, ograniczając się jedynie do nakreślenia konkretnych, niezbędnych dla aktualnych wydarzeń szczegółów. Spory nacisk kładziony jest na opis zachowania postaci – jako że w „Pierścieniu…” na pierwszy plan wysuwają się stosunki dyplomatycznie i spora część scen poświęcona będzie właśnie rozmowom na najwyższym szczeblu, te szczegóły tworzą doskonały kontekst i pozwalają wyłapać więcej informacji, niż można uzyskać z samych dialogów. Gestykulacja, bardzo drobiazgowo potraktowana, z zaznaczeniem podłoża emocjonalnego ruchów i towarzyszącym im innym zjawiskom takim jak drżenie dłoni i wzrok skierowany w niewłaściwą stronę - te detale pozwalają na o wiele dokładniejszy wgląd w sytuację, niż się to zazwyczaj w literaturze tego typu spotyka.

Ze znanych postaci sceny politycznej dostaniemy tu Putina, który jawi się jako wyjątkowo twardy i nieprzejednany gracz, pewien swojej roli. Pamiętajmy jednak, że akcja książki rozgrywa się w roku 2023, a więc kawałek w przyszłość. Dość znamiennym jest fakt, że wobec znaczących zmian na stanowiskach w innych państwach, to właśnie ten człowiek pozostał w tym samym punkcie, w którym był jeszcze kilkanaście lat temu. Reszta nazwisk głów państw została dobrana w interesujący sposób – Armitage w Stanach, Żuławski w Polsce – piękne nawiązania do klasyki fantastyki. Pod względem konstrukcji postaci nie ma już jednak tak dobrze. Są one dość podobne, reprezentują ten sam model zachowań i niemal nie posiadają cech, które by je odróżniały od pozostałych. Lepiej wypadają pod tym względem bohaterowie drugoplanowi i ci, którzy uczestniczą w akcjach: zarówno żołnierze, jak i cywile. U nich można zauważyć indywidualne rysy charakteru, nietłumione sztywną etykietą oficjalnych spotkań; to oni będą przeżywać rozterki natury moralnej i zastanawiać się nad sensem swojego działania.

„Pierścień ognia” jest książka wysoce angażującą ze względu na dynamiczną akcję i mnogość nowych motywów, których nie szczędzi czytelnikowi autor. Kontrast pomiędzy emocjonalną sterylnością obiektów rządowych a chaosem wojennej codzienności jest tu bardzo mocno odczuwalny, a wrażenie to potęgują wstawki z „Wiadomości TVN24”, z których dowiemy się sporo na temat oficjalnej wersji wydarzeń na froncie. Dla miłośników fikcji wojennej cykl Pawełka powinien być pozycją obowiązkową, dla reszty – ciekawostką z głębszym przesłaniem.