Konwenty Południowe - Recenzja książki: Marcin Ciszewski - „Krüger. Szakal”

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Szakal

Marcin Ciszewski - „Krüger. Szakal”

warbook Autor: Marcin Ciszewski
Wydawnictwo: WarBook
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 36,90 zł

Rok 1918 w historii naszego kraju jest rokiem szczególnym. Ten czas końca pierwszej wojny światowej, kiedy Polska zyskuje nadzieję na odzyskanie niepodległości, tak znaczący dla nas, nie był jednak w żadnym wypadku spokojny ani szczęśliwy. Proces odbudowywania państwa przebiegał burzliwie, wśród walk tworzących się na nowo stronnictw, upadku jednych wartości i tworzenia nowych. To wręcz idealny moment do działania dla wszelkiego typu grup przestępczych. W takich okolicznościach osadzona jest nowa powieść Marcina Ciszewskiego („Major”, „Mróz”, „Kapitan Jamróz”), „Krüger. Szakal”, pierwsza część cyklu „Willhelm Krüger”.


Zapowiedziana wizyta u prezesa Banku Zachodniego, Andrzeja Rotwanda, okazuje się wcale nie dotyczyć potencjalnych inwestycji. Rewolwer w ręku gościa nadaje sprawom nieoczekiwany bieg. W samym banku przebywa jeszcze dwóch niepożądanych osobników – wspólnicy przestępcy szybko rozpracowują strażników, a „odrobina” perswazji użytej na prezesie skutkuje pełnym dostępem do skrytek. Wszystko przebiega zgodnie z planem do momentu, w którym trzeba zbierać łupy i uciekać. Iwan Kolcow, który w okolicy przebywał niejako przypadkiem, usłyszał strzał... i z racji wojskowego doświadczenia natychmiast rozpoznał, z jakiej broni go oddano. Z ukrycia obserwuje odjeżdżającą w pośpiechu grupę, by następnie zgłosić się na policję z dość nietypową propozycją.


Seria „Krüger” ma w założeniu obejmować cztery powieści. To kryminały z wątkiem sensacyjnym, osadzone w historycznej scenerii odradzającej się Polski. Pierwszą część można by podsumować jednym słowem: „pościg”. Bohaterów, czyli Henryka Szumskiego, Wilhelma Krügera i Cygana poznajemy w biegu. To dość niezwykła szajka przestępcza: starszy mężczyzna, wykształcony, elegancki i obyty, i towarzysząca mu dwójka młodych, około osiemnastoletnich chłopaków - od razu zwracają uwagę. Ponadto obaj młodzi są wyjątkowo uzdolnieni – sprawni fizycznie jak cyrkowcy a ich zdolności strzeleckie – tutaj szczególnie wyróżnia się Krüger – pozwalają im na doskonałe panowanie nad otoczeniem. Ale popełniają błędy. Pierwszy z nich to pozostawienie za sobą dwóch trupów, choć było to konieczne ze względu na powodzenie ucieczki, drugim zaś jest niedocenienie potencjalnych obserwatorów. Innymi słowy: grupa, tak brawurowo dorabiająca się niemałej fortuny w sobie tylko znanych celach, nie umknie tym razem bezkarnie.


Bohaterów jest jednak więcej niż tylko wspomniana trójka. Całość wydarzeń obracać się będzie wobec dwóch osób. Pierwszą z nich jest tytułowy Krüger, zwany też Wilkiem. Jest on postacią dość skomplikowaną, a początkowo bardzo tajemniczą. Wiemy, że odbył trening cyrkowy, w którym to fachu był wyjątkowo dobry, dodatkowo to, że cechuje go zimna krew, celne oko, bystry umysł i bezwzględne posłuszeństwo względem starszego towarzysza. Wilek jest też jednak młody, a to oznacza, pomimo pozornego z początku chłodu emocjonalnego, nadchodzące problemy. Sprawę pogarsza niepewne pochodzenie chłopaka – wydarzenia sprzed osiemnastu lat wrócą w nieoczekiwany sposób. Jaką rolę odegra w tym wszystkim Iwan Kolcow, druga z głównych postaci w powieści?


O Kolcowie dowiemy się w trakcie czytania dość sporo. Na początku musi nam jednak wystarczyć informacja o jego obecnej sytuacji, z krótkim nakreśleniem jej przyczyn. Iwan, były artylerzysta zwolniony z wojska ze względu na znaczące pogorszenie stanu zdrowia, żonaty z Anną, Polką, jest człowiekiem sfrustrowanym. I, tak jak w przypadku Krügera mamy więcej pytań niż odpowiedzi, tak tu sytuacja powinna być odwrotna – a jednak nie jest. Dowiadując się stopniowo przyczyn frustracji Rosjanina, czytając o tym, jaki sposób znalazł, by sobie z nią radzić, wreszcie: rozważając podsuwane przez autora, zawoalowane wskazówki co do jego powiązań z Krügerem – które wyglądają na stosunek wrogi, choć na wyjawienie przyczyny takiego stanu rzeczy przyjdzie nam jeszcze poczekać, a i ono nie będzie do końca satysfakcjonujące – gmatwamy się w intrygę, która nie dość, nie wcale nie dąży do szczęśliwego zakończenia, to jeszcze wykazuje tendencję do pokazywania, że przed chwilą to wcale nie było jeszcze tak źle... Bo zaraz będzie gorzej.


W książce występują trzy postaci kobiece. Z mojego puntu widzenia najbardziej intrygującą jest Ewelina, siostra Wilhelma. Towarzyszyła obu chłopakom „od zawsze”, sama nie biorąc udziału w nauce ani późniejszych wydarzeniach, uznawana raczej za osobę zbędną. Powód tego był prosty: dziewczyna jest niewidoma od urodzenia. Przejawia jednak zadziwiającą siłę charakteru, popartą intuicją i wyjątkową wrażliwością, z jaką odbiera otoczenie. Nie jest tak bezradna, jak mogłoby się wydawać. Niestety, w tej części nie poświęcono jej zbyt wiele miejsca - do czasu. Więcej uwagi od autora zyskały panie mające możliwość wykazania się w akcji. O Annie Kolcowej już wspomniałam – to przykład kobiety całkowicie podporządkowanej domowemu tyranowi. Jest też przez niego lekceważona jako nieszkodliwa – jak błędne jest to przekonanie, Iwan jeszcze zdąży się przekonać. Nie wspomniałam za to o Jadwidze. Jadzia Brochwicz, młoda partyzantka walcząca o polskość Lwowa, pełna zapału, ale i bardzo naiwna, sprawia wrażenie postaci, która pojawi się w książce tylko na chwilę. Czy tak będzie naprawdę?


Akcja jest naprawdę dynamiczna, chociaż klimat zmienia się gdzieś w okolicach połowy utworu. Książka podzielona jest na cztery części i tylko dwie z nich stanowią tak naprawdę opis złodziejskiej działalności grupy Szumskiego. Reszta, czyli wydarzenia we Lwowie, to nieuchronne konsekwencje trafienia w sam środek kotła, jakim pod koniec 1918 roku stało się to miasto. Pościgi jednak nie ustają – wszyscy szukają Krügera. Warstwa opisowa jest oszczędna, ukazując tylko tyle szczegółów, ile konieczne jest do pełnego zrozumienia aktualnej sytuacji i wyrobienia sobie zdania o jej możliwych konsekwencjach. Nie sposób też tego nie robić, jako że momenty „na oddech”, które zdarzają się pomiędzy bardziej napiętymi scenami, poświęcane zazwyczaj na rozważanie tych samych wątpliwości przez bohaterów i dalsze planowanie, wyjątkowo temu sprzyjają.


Wydaje mi się jednak, że wątek powiązań między Kolcowem a Krügerem został potraktowany odrobinę zbyt nieuważnie na tym etapie rozwoju. Późniejsze wydarzenia i retrospekcje ujawniają coraz więcej, drugi tom zaś wyjaśnia wszystko, ale nie zmienia to faktu, że bez lektury tego drugiego motyw waśni obu panów wydaje się być zupełnie irracjonalny, a psychiczna niestabilność Kolcowa to za mało, by całość uzasadnić. Będąc jednak już po lekturze części drugiej, mogę powiedzieć – nie zniechęcajcie się! To wszystko ma sens – a nagrodą za cierpliwość będzie ujawnienie naprawdę mrocznej tajemnicy.


„Szakal” to dobry początek świetnej serii, pozostaje więc tylko życzyć sobie (i autorowi), by dalszy ciąg co najmniej utrzymał poziom. „Krüger” to kawał dobrej powieści sensacyjnej, która potrafi wciągnąć tak, że czyta się ją w jeden wieczór.