Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Horimiya

Wydawnictwo: Waneko
Ilość tomów: 6 (i wciąż powstają)
Cena okładkowa: 19,99 zł

Horimiya – czyli Hori i Miya, dwójka przeciętnych, zupełnie od siebie różnych licealistów. Hori jest zwykłą, wesołą, uroczą, ładną i bardzo popularną wśród rówieśników nastolatką. Miya jest jej zupełnym przeciwieństwem – cichy, tajemniczy, według niektórych uważany za otaku. Wydaje się, że drogi dwóch tak niepodobnych do siebie osób nigdy się nie przetną – a jednak połączyły ich skrzętnie ukrywane przed światem tajemnice.

Hori nigdy nie wychodzi ze znajomymi po szkole, ponieważ musi opiekować się młodszym bratem. W domu przeistacza się w prawdziwą kurę domową, bez makijażu, w związanych włosach i dresach. Miya natomiast poza zajęciami nosi modną fryzurę, która odsłania jego liczny piercing w uszach. Poprzez splot różnych wydarzeń, dowiadują się o swoich sekretach, dzięki czemu stają się sobie bliżsi i spędzają razem sporo czasu.

Autorka przedstawia kilka postaci pobocznych, które również mają swój wkład w  historię. Są to nie tylko koledzy ze szkoły, ale także młodszy brat i mama Hori. Czytając ten tomik nie sposób się nudzić. Mimo że ma miejsce wiele schematycznych wydarzeń, typu wycieczka szkolna czy choroba jednego z bohaterów, to całość akcji jest bardzo spójna i dynamiczna. Nie brakuje również momentów, w których parsknęłam śmiechem podczas czytania.

Za pierwszym razem, gdy spojrzałam na okładkę tomiku, miałam co do niej mieszane uczucia. Ale to było tylko pierwsze wrażenie, ponieważ teraz strasznie mi się podoba! Przedstawia dwie główne postacie, jest minimalistyczny i w swojej prostocie cudowny. Na pierwszej stronie prezentuje się śliczny, kolorowy art, jednak na następnej stronie dostajemy szary, rozmazany obrazek, który trochę psuje pierwsze wrażenie. Ale tylko na chwilę, ponieważ cała manga, a zwłaszcza postacie są fantastycznie narysowane. Muszę przyznać, że mam do nich słabość.

W moim osobistym odczuciu, Horimiya to jedna z najlepszych szkolnych historii miłosnych. Wyraźnie czuć, że czytamy romans, ale nie jest on tak naciągany jak w większości tytułów z tego gatunku. W niektórych scenach pojawiają się naprawdę zabawne momenty, bohaterowie są wyjątkowi i sympatyczni, ale przede wszystkim bardzo przyjemnie się go czyta. Polskie tłumaczenie wydawnictwa Waneko jest na bardzo wysokim poziomie, język jest dopasowany zarówno do wieku, jak i charakteru licealistów. Nawet jeśli nie jesteście fanami romansów, to mogę wam z czystym sumieniem polecić tę mangę.