Konwenty Południowe - Recenzja mangi: Hiroshi Sakurazaka, Takeshi Obata - „All You Need Is Kill"

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

all you need is kill

All You Need Is Kill

JPF

Autor: Hiroshi Sakurazaka, Takeshi Obata
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
Ilość tomów:  2 (zakończona)
Cena okładkowa:  25,20

All You Need Is Kill to mangowa adaptacja light novel o tym samym tytule. Autorem jest Ryōsuke Takeuchi, natomiast rysunkami zajął się Takeshi Obata. Historia opowiada o niedalekiej przyszłości, w której ludzkość musi walczyć z inwazją niebezpiecznych mimików. Głównym bohaterem jest żołnierz Keiji Kiriya, który z niewiadomych powodów wpada w pętle czasową i za każdym razem, kiedy ginie, wraca do tego samego punktu w czasie.

Na początku podchodziłam do tej pozycji sceptycznie. Zmieścić coś takiego w dwóch tomach? Zdecydowanie jest potencjał na więcej. Ale to przecież nie oznacza, że cała historia będzie kiepska. I rzeczywiście, nie była. All You Need Is Kill pokazuje historię młodego człowieka, który musi zmagać się z nieustannym powtarzaniem jednego dnia i wciąż przeżywać swoją własną śmierć. To właśnie Keiji Kiriya jest kluczowym elementem mangi, jako że praktycznie nic nie wiemy o przedstawionym świecie. Znamy tylko tajemnicze potwory, które terroryzują ludzkość, niewiele jest powiedziane o świecie poza bazą wojskową, w której rozgrywa się cała akcja. Był to dla mnie spory minus, bo jednak lubię wiedzieć co nieco o tle historycznym całej opowieści. Mamy za to okazję zaobserwować rozwój głównego bohatera, który z niedoświadczonego żołnierzyka staje się prawdziwą maszyną do zabijania. To prawdopodobnie największa zaleta mangi, kiedy bohater własnymi siłami próbuje walczyć z niezbyt wesołym losem. Dodatkowo poznajemy też Ritę Vrataski, najlepszego żołnierza w dziejach ludzkości, która wydaje się skrywać jakąś tajemnicę, związaną z pętlą czasową, w której utknął Keiji.

Fabuła jest bardzo zgrabnie przedstawiona, nie ma niepotrzebnych ciągot i przestojów. Każda scena i każdy dialog wydaje się bardzo ważny, mimo że, tak jak bohater, słyszymy je po raz setny. Mogłoby się wydawać, że powtarzanie wciąż tego samego dnia może znudzić, ale nic bardziej mylnego. Z każdym kolejnym razem Keiji uczył się czegoś nowego, wymyślał nowy plan, więc dzień odbywał się według zupełnie innego scenariusza. Podczas czytania towarzyszy niepewność i atmosfera niepokoju. Czytelnik zaczyna się zastanawiać, kombinować razem z postacią, dręczy go myśl, czy chłopak obudzi się po następnej śmierci.

Pod względem graficznym nie ma nic do zarzucenia. Kreska ładna, ale przeciętna, warto zwrócić uwagę na zmianę w wyglądzie głównego bohatera wraz z postępem historii. Bardzo dobrze widać zmiany, jakie w nim zaszły. Wydawnictwo J.P. Fantastica wydało mangę w formie A5, z przyjemną w dotyku obwolutą. Okładki są w kolorze niebieskim i czerwonym, co ma znaczenie symboliczne, które czytelnik pozna dopiero po zakończeniu lektury.

Mangę All You Need Is Kill polecam każdemu, kto jest łasy na zakończoną historię z dużą ilością akcji i elementów psychologicznych. Jest to opowieść z pewnością popularna, biorąc pod uwagę, że manga jest świeżą adaptacją novelki z 2004 roku. Jeśli ktoś już zna to uniwersum i czuje niedosyt, a może woli poprostu obejrzeć akcję na ekranie, w 2014 roku powstał amerykański film science-fiction Na skraju jutra w reżyserii Douga Limana, który oparty jest na novelce, a gdzie główne role odgrywają Tom Cruise i Emily Blant.