Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Drug-On

Drug-On

studiojg

Autor: Misaki Saitō
Wydawnictwo: Studio JG
Ilość tomów: 5
Cena okładkowa: 19,90 zł

Istnieje pewna miejska legenda o wyspie spełniającej życzenie osoby, która na nią dotrze. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ wejście na wyspę prowadzi przez długi most, którego pilnie strzeże policja. Mimo to śmiałków nie brakuje.

Jednym z nich był Ian Knox, piętnastolatek, który wraz z dwojgiem przyjaciół postanowił wybrać się na magiczną wyspę. Niestety, wyprawa zamieniła się w horror. Tylko Ianowi udało się z niej wrócić, a wydarzenia, których był świadkiem, odcisnęły na nim duże piętno. Po trzynastu latach bohater nadal szuka informacji o tym, czym tak naprawdę jest wyspa, kto ją zamieszkuje i co stało się z innymi, którzy na nią dotarli.

Kai ma około 70 lat, wygląda jak nastolatek i jest najmłodszym takerem (łowcą). Do jego zadań należy dbanie o to, aby nikt nie dostał się na wyspę, oraz pozbywanie się z niej niechcianych gości. Jednak przez cały czas męczą go pytania: kim tak naprawdę jest, dlaczego żyje tak długo, jak to się stało, że w ogóle został łowcą? Niestety, żaden inny taker nie jest w stanie udzielić mu na nie odpowiedzi.

Historia ukazana w „Drug-On” wciąga już od pierwszych stron. Każdy z bohaterów mangi ma swój własny styl, charakter i historię. Relacje między poszczególnymi postaciami również są bardzo ciekawe. Nie brakuje też wątków humorystycznych. Osobiście bardziej podoba mi się przedstawienie męskich bohaterów, ponieważ według mnie mają ciekawsze osobowości i bardziej rozbudowaną przeszłość. Postacie kobiece są niestety trochę stereotypowe, czyli słodkie, ładne i mało wyraziste.

W mandze podoba mi się sposób przedstawienia niektórych postaci, a konkretnie to, iż czytelnik nie może być do końca pewny, czy są one dobre, czy też nie. Wraz z upływem czasu pojawia się coraz więcej wątpliwości. Im bardziej poznajemy daną postać, tym trudniej jest nam ją ocenić w kategoriach dobra czy zła.

Wątki głównych bohaterów również są interesujące, zwłaszcza historia Kaia oraz fakt, iż nawet on sam nie wie, kim tak naprawdę jest. Chłopak jest bardzo tajemniczą postacią. Wydaje się być oschły, poważny i wyprany z wszelkich uczuć. Bywa nawet brutalny w stosunku do swojej partnerki, którą traktuje niczym służącą. Jednak łowcy, którzy znają go od dzieciństwa, twierdzą, że nie zawsze taki był. Co w takim razie się wydarzyło, że zachowanie Kaia uległo przemianie? Dlaczego tak bardzo nienawidzi swojej towarzyszki?

Podczas czytania nie dawał mi spokoju fakt, iż tylko Kai tak naprawdę pragnie odkryć, kto stworzył łowców. Pozostali takersi nie przejmują się tym. Czyżby tylko udawali, że nie znają prawdy? Może za ich działalnością stoją władze miasta, których rozkazy wykonują łowcy? To tylko niektóre z licznych pytań zadawanych przez czytelnika, który sięgnie po tę pozycję.

Kreska w „Drug-On” jest dopracowana i przyjemna dla oka. Bardzo podoba mi się styl ubierania się bohaterów, który został dopasowany do ich osobowości. Pierwsza strona komiksu jest pokolorowana, a z tyłu tomiku znajdują się szkice postaci i ich krótki opis oraz kilka uwag na ich temat od autorki.

Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom mangi. Osobiście na pewno sięgnę po kolejne tomy.