Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

naszcud

Nasz Cud

waneko

Autor: Natsuo Kumeta
Wydawnictwo: Waneko
Ilość tomów: 15+
Cena okładkowa: 19,99 zł

Każdy z nas na pewno choć raz zastanawiał się, czy istnieje życie po śmierci. Czy możliwe jest coś, co nazywamy reinkarnacją? Czy prowadziliśmy inne życie, którego nie pamiętamy? A co, jeśli wam powiem, że pewien licealista posiada wspomnienia ze swojego poprzedniego życia, w którym był księżniczką Veronicą i potrafił posługiwać się magią? Brzmi ciekawie, prawda? Przenieśmy się więc razem do historii Harusumiego oraz jego przyjaciół z liceum... i nie tylko.

Harusumi Minami od dziecka posiada przebłyski wspomnień ze swojego poprzedniego życia w innym świecie, w którym magia i rycerze byli czymś normalnym. Gdy był w szkole podstawowej, ujawnił swój sekret, lecz jego znajomi odrzucili go i zrobili z niego pośmiewisko. Wtedy postanowił nie mówić o tym nikomu i skupić się na teraźniejszości. Jednak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Dlaczego w poprzednim życiu jego zamek został zaatakowany? Dlaczego księżniczka Veronica umarła? Gdy Harusumi przypomina sobie, jak używać magii i okazuje się, że działa ona także w tym świecie, jest już zupełnie pewny, że to wszystko to nie tylko wytwór jego wyobraźni, ale prawdziwe wydarzenia. Wszystko zmienia się, gdy okazuje się, że nie tylko on skrywa w sobie osobowość z przeszłości.

Muszę przyznać, że „Nasz cud” bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Sam opis może i był ciekawy, ale nie było w nim też nic wyjątkowego lub nowego. Jednak mimo tego, że temat ten nie należy do najbardziej oryginalnych, jest bardzo interesujący. Po lekturze pierwszego tomiku od razu sięgnęłam po następny i tak było przy wszystkich kolejnych. W dalszych częściach okazuje się, że większość znajomych z klasy Harusumi posiada wspomnienia z poprzedniego życia. Zaczynają się konflikty, spory, niedopowiedzenia. Chłopak stara się jakoś uporać z tą sytuacją i za główny cel obiera ochronę szkoły. Stara się jednak, by wcielenie Veronici i jej życie nie zawładnęło jego obecnym, co okazuje się nie być wcale takie łatwe. Postanawia także, że na początku nie będzie dzielił się ze wszystkimi prawdą o swojej osobowości z przeszłości. Inni bohaterowie należą do kilku grup, do których przynależeli w poprzednim życiu, a są to Kościół, Zerestria i Moswick. Między tymi ostatnimi dochodzi do walki z powodu nierozwiązanego sporu z przeszłości.

O fabule można mówić dużo, bo przez pierwsze pięć tomów wiele się dzieje, ale żeby się nie zgubić, trzeba sięgnąć po „Nasz cud”. Chociaż i wtedy można mieć problem, bo mimo że manga jest naprawdę ładnie narysowana, postacie są do siebie bardzo podobne (co na początku było dla mnie kłopotliwe, nie mogłam się połapać, kto jest kim), jest ich też bardzo dużo – i można tę liczbę pomnożyć razy dwa, ponieważ ukazywane są wspomnienia z przeszłości, w której bohaterowie wyglądali zupełnie inaczej. Naprzeciw temu wychodzi spis postaci z opisem i rysunkami, który znajduje się na początku dalszych tomików – dla mnie było to bardzo pomocne, zwłaszcza w przypadku bohaterów, którzy pojawiają się sporadycznie i niczym się nie wyróżniają.

Obwoluta tomiku nieszczególnie zachęcała mnie do sięgnięcia po ten tytuł, ponieważ wydawało mi się, że kreska jest zupełnie nie w moim guście i ogólnie prezentuje się jak dla mnie dość przeciętnie. Ale jak to mówią, nie należy oceniać książki po okładce i to powiedzenie idealnie pasuje do „Naszego Cudu”. Pod obwolutą, na okładce kryją się krótkie historyjki z mangi. Pierwsze strony w każdym tomie są kolorowe i przedstawiają naszych bohaterów – tam łatwiej ich rozróżnić, bo mają różne kolory włosów. Całość, na przekór mojemu pierwszemu wrażeniu, prezentuje się bardzo dobrze. Nie ma zbyt wielu kadrów z tłem, autorka skupia się głównie na postaciach bohaterów, ale w żadnym stopniu mi to nie przeszkadza. Polska wersja od wydawnictwa Waneko stoi na wysokim poziomie.

„Nasz cud” to bardzo dobry tytuł, na który trzeba zwrócić uwagę. Myślę, że nie jest on zbyt popularny w Polsce – a szkoda, bo warto po niego sięgnąć. Może nawet kiedyś doczeka się ekranizacji. Szukacie czegoś dobrego do poczytania? No to macie odpowiedź: sięgajcie czym prędzej po tę mangę!