Tytuł mangi

„Bitewny zew”

Nazwa Wydawnictwa

Autor: Higoro Toumori, Mozuku Sora
Gatunek: akcja, fantasy, dramat, przygoda, 15+
Wydawnictwo: Waneko
Liczba tomów: 13
Cena okładkowa: 29,99 zł

Recenzja została napisana po przeczytaniu 1 tomu

Nie wiemy, co czeka nas w przyszłości, ale każda nasza decyzja niezaprzeczalnie ją kształtuje. Wie o tym doskonale główny bohater tej historii – Luca, który jest pewny tylko jednego w swoim młodym życiu, a mianowicie tego, że w przyszłości zostanie maestro i na zawsze zwiąże swoje życie z muzyką. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że przewrotny los ma dla niego inne plany, które już niedługo wywrócą jego cały, znany dotychczas świat do góry nogami.

Ten pierwszy tom, wprowadzający nas do większej, militarnej sagi, zawiera elementy, które podczas lektury przywodziły mi na myśl „Zwiadowców” Johna Flanagana, ale – ku mojemu zaskoczeniu – również „Atak Tytanów”. W moim odczuciu to idealny miks tych dwóch historii, które większość z nas zna i uwielbia. Pamiętajmy jednak, że to dopiero początek tej przygody, więc ciężko stwierdzić, co wydarzy się dalej. Jednego możemy być natomiast pewni – wkraczając do tego świata, który przenosi nas do Ery Drzew w 1294 roku, czeka nas jeszcze niejeden zwrot akcji…

Pod wieloma względami jest to bardzo klasyczna i schematyczna przygodówka. Młody bohater (sierota), który wyglądem i zachowaniem nie wpasowuje się w środowisko, w którym się znajduje, ciążąca nad nim klątwa, niezwykła moc oraz walka pomiędzy dwoma królestwami. Czy coś pominęłam? Hmmm… ach tak! Zapomniałam dodać, że chłopak z dnia na dzień dowiaduje się, iż jest kimś na wzór wybrańca, który staje w centrum wydarzeń.

Wszystkie powyżej wymienione elementy raczej nie są dla nikogo zaskoczeniem. Jednak jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy pomimo schematycznie zarysowanej fabuły dostałam intrygujący system magiczny (na którego szczegółowe wyjaśnienie nadal musimy poczekać), cięty język głównego bohatera, zwaśnione krainy skrywające sekrety i prowadzące ze sobą zaciętą walkę oraz drużynę, której losy pragnę śledzić.

Musimy też pamiętać, że to dopiero pierwszy tom serii, która ma obecnie już 13 części, dlatego powstrzymam się od większej krytyki i cierpliwie zaczekam na kolejne tomy tej mangi, trzymając kciuki, żeby mnie nie rozczarowały.

Dziękujemy też wydawnictwu Waneko za to, że dostajemy kolejne tomy co dwa miesiące, przez co nie musimy aż tak odchodzić od zmysłów, zastanawiając się, co będzie dalej.

Tagged Under