Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imię i nazwisko: Violetta Dębicka
Nick: Lirbis vel Hikaru
Skąd: Szczecinek
Wywiad

Mitsu: Pamiętasz kto po raz pierwszy pokazał Ci czym jest cosplay? Jakie były Twoje początki?

Lirbis vel Hikaru: Z terminem "cosplay" spotkałam się jeszcze przed swoim pierwszym konwentem jakim był Mackon. Był to moment kiedy, prócz szeroko pojętym zainteresowaniu tematyką fantasy, pociągnęło mnie do kultury japońskiej, którą w moim dzieciństwie interesowała się starsza o dziesięć lat siostra. Anime, mangi pojawiały się w moim domu już gdy miałam 5-6 lat, ale kiedy podrosłam zdecydowanie wolałam fantastykę. W końcu przyszedł czas na Japonię i zaczęło się od anime, mang, zatem z czasem gdzieś mi cosplay przemykał między odwiedzanymi stronami w internecie chociażby. Z początku twierdziłam "o to fajne", ale nigdy nie sądziłam, że się w to tak zagłębie. Momentem przełomowym był właśnie Mackon, gdzie biegałam w peruce na Miku Hatsune (choć akurat stylizowałam się na swoją, podobną do niej OC ). Nie było to cosplayowanie, sądziłam, że po prostu to moja stylizacja. Na tym konwencie pierwszy raz zobaczyłam cosplay na żywo. Pamiętam, że wielu ludzi robiło ze mną zdjęcia, dawało pozytywnego kopa, same występy mnie zachwyciły i już wiedziałam, że na następny konwent sama coś uszyję. Moim pierwszym strojem była Barasuishou z anime Rozen Maiden. Zaplanowana była wówczas grupka z tejże serii wraz z moim ówczesnym Teamem (który serdecznie pozdrawiam). Jak można się domyślić moje pierwsze spotkanie z maszyną nie było zbyt udane i do tej pory na samo wspomnienie tego stroju chcę mi się śmiać. Niemniej jednak bawiłam się doskonale i wciągnęłam się w to hobby. Zaplanowałam kolejne stroje i tak w lipcu miną 4 lata od kiedy się w to bawię.

M: Cztery lata to naprawdę długo. Czy ze wszystkich strojów wykonanych przez siebie na tej przestrzeni czasu masz jakiś jedyny, ulubiony? Dlaczego akurat ten?

LH: Tak naprawdę ciężko mi wybrać jeden stój, bo każdy mnie czegoś nauczył i z każdym wiążą się niesamowite wspomnienia. Jednak wydaję mi się, że będzie to moja pierwsza suknia, czczyli Megurine Luka, mój pierwszy udany strój i tegoroczna Syndra, która kosztowała mnie sporo wysiłku i naprawdę się opłaciło, bo widocznie pokazała mi, że się rozwijam.

M: No właśnie, idąc częstym podziałem środowiska cosplayerskiego - należysz do tych, którzy wolą szycie, czy preferujesz wykonywanie propsów? :D

LH: Hym.. chyba jednak szycie, choć ostatnio wykonuję stroje, gdzie muszę i szyć i zrobić elementy zbroi czy bronie. Patrząc jednak na moje cosplaye, to lepiej wychodzi mi szycie i naprawdę to lubię. Niemniej jednak nie jestem z tych cosplayerów, którzy w pełni wolą siedzieć przy maszynie, chciałabym i staram się rozwinąć bardziej i w jednym i w drugim ^^

M: Na pewno dobrze robisz, nie ograniczając się tylko do jednego :) Myślałaś kiedyś, żeby spróbować swoich sił w jakimś większym konkursie, np EuroCosplayu?

LH: Próbowałam na pierwszych eliminacjach do ECG w parze z Sakuranną w stroju Lili z gry Tekken, miałam również wystąpić w zeszłorocznych-grudniowych, ale niestety zdrowie mi na to nie pozwoliło. Mam nadzieję, że uda mi się wystartować w kolejnych eliminacjach właśnie do ECG, bo planuję coś naprawdę przełlmowego dla mnie i głównie chce sobie udowodnić, że potrafię zrobić właśnie ten wybrany strój ^^

M: Czyli raczej nie wyjawisz nam, co to będzie za strój? :D

LH: Jest to strój Dark Angel Olivii z Rage of Bahamut. Z początku chciałam go wystawić na tegorocznym Magnificonie w eliminacjach do EuroCosplayu, ale zauważając po swoich cosplayach tendencję "ze stroju na strój coraz lepiej", postanowiłam dać sobie troszkę więcej czasu, podszkolić się przez kilka miesięcy przy innych strojach i zrobić coś naprawdę dobrego w późniejszym terminie.

M: Wow! W takim razie powodzenia! Będziemy trzymać za Ciebie kciuki :D Czy masz swój cosplayerski autorytet, z którego czerpiesz inspiracje do strojów, lub ich wykonywania? Kto to taki?

LH: Dziękuję bardzo! Moimi autorytetami jest moja przyjaciółka LinaSakura, uwielbiam jej wielkie suknie, podziwiam za umiejętność planowania czasu i masę determinacji. Oczywiście Kairi i jej genialne wykonanie techniczne, również Shappi i jej świetne zbroje, oraz The VU,bardzo podobaja mi się jego stroje ^^

M: Zdradź nam jeszcze, na jakich eventach w przyszłości możemy Cię spotkać! :D

LH: Na pewno zjawię się na 18-stych urodzinach CD-Action (10-11.05 Wrocław) Magnificonie (31.05-1.06 Kraków) Łobez Arena (5-6.07 Łobez) Animachinie (19-20.07 Bytom) póki co na pewno będę na tych czterech imprezach, choć nie ukrywam, że może wskoczy coś jeszcze ^^

Osiągnięcia:
  • Najlepsze wykonanie techniczne - Miku Hatsune (ver Magnet) - CKM5: Samurai no Hi
  • Najlepsza postać żeńska - Anarchy Panty (Angel ver) - Gathering
  • Najlepsza prezentacja grupowa - Panty&Stocking- Gathering
  • II miejsce - Rune Knight Female - Japanicon 4