Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imię i nazwisko: Magdalena Szymańska
Nick: Chester
Wiek: 24
Skąd: Wrocław
Strona: Czestterfield
Wywiad

Mitsu: Ile lat temu zaczęłaś wykonywać stroje?

Chester: Od 2007 roku- dokładnie Magni VI było moim pierwszym wystąpieniem na scenie.

M: A jak zaczęła się Twoja przygoda z robieniem cosplayów? Ktoś ze znajomych "zaraził" Cię pasją?

C: Dokładnie zaczęło się od tego, że moja przyjaciółka Rimike wciągnęła mnie w plan jednego z projektów, który wtedy wymyśliła razem z grupą swoich znajomych. Projekt niestety upadł, ale chęć została i jakiś czas póżniej zaproponowała mi wyjście razem w parze. Ona siedziała w tym temacie już trochę dłużej niż ja, więc mnie wprowadziła do tego światka, który jeszcze wtedy powolutku stawał na nogi. I tak powoli udało nam się stworzyć uroczy duet i moja przygoda z odtwarzaniem strojów się rozpoczęła. Dość szybko stanęłam na 'własne nogi', ponieważ w tym samym czasie powstawało forum Atelier of Imitations, które zrzeszało wtedy jeszcze młodziutki fandom cosplayowy- tam znajdowałam większość odpowiedzi, ale również wskazówki gdzie i pod jakimi hasłami szukać na własną rękę. Mnie istota cosplayu fascynowała od kiedy zobaczyłam po raz pierwszy tego typu konkurs na Gdyńskich Trójfikcjach w 2005 roku. Wtedy to było wszystko dla fanu, bo stroje składały się z prawdziwej zbieraniny podobnych rzeczy - nie było nawet prób imitowania czegoś za pomocą kartonu czy bibuły (jak to niektórzy później robili). Był fun, było bawienie się modą i tworzenie nowych stylizacji (co jest moją długoletnią pasją i dzięki czemu wsiąkłam w ten fragment miłośników Azji). Jako, że wtedy dopiero zaczynałam poznawać istotę konwentów to dowiedziałam się, że takie konkursy odbywają się też na konwentach w innych miastach. Takich jak na przykład Bydgoszcz, gdzie odbywał się wtedy reANIMation 4, które mogę uznać za pierwszy poważny wyjazd na tego typu imprezy. Tam zobaczyłam na czym faktycznie cosplay wtedy polegał i po prostu to poczułam. Przeprowadzka do Wrocławia 2 lata później ułatwiła mi to i tak jak mówiłam wcześniej - faktyczna realizacja pasji zaczęła się dzięki Rimike.

M: Przez te wszystkie lata zdążyłaś z pewnością zrobić całe mnóstwo strojów - masz jakiś jedyny, który zapadł Ci w pamięć?

C: Jedyny nie, bo z każdym wiążę jakieś szczególne historie i momenty, ale jednym takim szczególnym, przy który zdobyłam chyba największe pokłady burzliwych wspomnień, jest Nina z Breath of Fire IV. Ten strój nauczył mnie właściwie oceniać moje możliwości, pokazał że projekt nie zając nie ucieknie - przyjdzie taki czas kiedy ręka i oko będą na tyle wyrobione, że będę w stanie urzeczywistnić ten projekt i zrobić go takim jaki siedzi w mojej wyobraźni. W tym czasie również otrzymałam bardzo duże wsparcie od najbliższych mi osób i to nie tylko podczas robienia samego stroju, ale również i po fakcie.

M: A co jest Twoją ulubioną dziedziną przy wykonywaniu strojów?

C: Definitywnie jest to szycie i wszystko co krąży wokół krawiectwa i w tej kwestii czuję się najmocniejsza, ale ostatnio polubiłam jakieś misterne wykończenia i ozdobne elementy - długotrwałe siedzenie nad jakimiś zdobieniami mnie odpręża, bo wiem że muszę się skupić tylko i wyłącznie na tym. Ostatnimi czasy coraz bardziej lubię tworzyć elementy zbroi, ale nie sądzę, że aż tak bardzo będę się pchała w tą dziedzinę. Chociaż kto wie - może kiedyś stanę cała od góry do dołu ubrana w piankę :D Generalnie lubię po prostu próbować nowych technik - oczywiście metodą małych kroczków :)

M: Z tego co wiemy - próbowałaś już swoich sił w eliminacjach do zagranicznych konkursów, prawda? Jakie są Twoje wrażenia?

C: Osobiście uważam, że to jest naprawdę fajna zabawa i fajne doświadczenie w cosplayowej 'karierze'. Oprócz emocji jakie towarzyszą każdemu jest też duża dawka determinacji no i może też trochę nadziei. W kwestii kiedy w grę wchodzi praca w grupie, a stawka jest duża, emocje jakie towarzyszą wszystkim, wzajemne dopingowanie się i wspieranie oraz świadomość, że jest się częścią czegoś większego i ważnego, są równie niezapomniane co przygotowania swojego indywidualnego projektu. Osobiście uważam, że każdy ma takie same szanse w tego typu konkursach - trzeba tylko chcieć i nie dopuszczać do siebie negatywnych myśli.

M: Czyli Wasze motto na tegoroczne ECG to wzajemna motywacja? :D

C: Głównie tak :) Naprawdę dużo siły daje nam wspieranie się nawzajem chociażby dobrym słowem i myślą :) Koniec końców, siedzimy w tym razem :D

M: A jakie masz rady dla młodszych koleżanek i kolegów dopiero zaczynających w tej dziedzinie? :)

C: Przede wszystkim - cierpliwość. To jest pierwsza i chyba najważniejsza zasada (przynajmniej dla mnie). Nic tak nie psuje stroju jak dokończone na szybko elementy. Jako, że jestem człowiekiem z natury dość niecierpliwym, musiałam bardzo długo pracować nad sobą pod tym względem. Jeszcze do dziś bywają momenty kiedy muszę po prostu przerwać pracę nad czymś, bo wiem, że zbliża się ten okres kiedy się męczę, nuży mnie dany element i ogółem chcę to już mieć z głowy. Takie przerwanie pracy (nawet na cały dzień) jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem, bo ze świeżym umysłem mogę podejść do dalszej pracy nad elementem- z resztą ta metoda działa nie tylko podczas bycia niecierpliwym, ale ogólnie. Kolejna, której staram się trzymać i wychodzi mi to całkiem nieźle, jest juz wyżej wspomniane 'wszystko w swoim czasie'. Zrozumiałym jest, że każdy z nas chciałby już teraz natychmiast mieć na samym początku swojej przygody mieć niezwykle skomplikowany strój, bo boi się, że zaraz mu się przestanie podobać. I to jest błąd, bo jeśli nam zależy to pomysły zostaną w naszej głowie przez długie lata- dwa z moich projektów tego typu mają już ponad 6 lat i mam nadzieję, że niedługo uda mi się je zrealizować Są jeszcze inne poboczne, ale nie wszystko na raz.

Osiągnięcia:
  • 1st place in general at Mokon Clamp Festival (2008) - Yukari 'Caroline' Hatasaka - Grand Prix dress (Paradise Kiss)
  • 1st place in general at Magnificon VIII (2010) - Vivaldi - Heart no Kuni no Alice
  • best resemblance at Hellcon 2 (2012) - Clawdeen Wolf - Monster High
  • 1st place at DoubleBack 2 (2013) - Korra - Legend of Korra
  • best performance at Hellcon (2010) - Twisted Princesses by Jeft00n
  • best performance at Project 2011 - Yattaman
  • best performance at LOVE 3 (2012)- Slayers NEXT
  • ECG 2014 group representative