Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imprezy poświęcone grom elektronicznym zwykle nie są wydarzeniami obfitującymi w atrakcje. Na szczęście mamy eventy skupiające się nie tylko na samym graniu, ale także i na całym świecie elektronicznej rozrywki i tym, co się dzieje wokół niego. I czymś takim właśnie był Cracow Game Days, który odbył się w halach EXPO Kraków w dniach 21-22 lipca.

Pierwsze wrażenie

Na miejsce dotarłem późno z racji tego, że mieszkam w mieście, w którym odbywała się impreza. Jest to prawdopodobnie znany wielu z Was paradoks niespieszności, kiedy gdzieś mamy blisko. Nie musimy pakować się, przygotowywać, ustalać godziny odjazdu busa/pociągu, szukać dojazdu do odpowiedniej lokalizacji, tylko po prostu zebrać się do wyjścia i podjechać te kilka przystanków. Dlatego dopiero o godzinie 11:00 moim oczom ukazało się wejście na teren targów. Zdziwiło mnie, że jeszcze ktoś czeka przed wejściem, ale sprawa szybko się wyjaśniła. Po prostu ludzie napływali falami po kilkanaście/kilkadziesiąt osób, a ja trafiłem na jeden z takich właśnie przypływów.

Kiedy podszedłem do kas, sprawnie skierowano mnie do odpowiedniego stanowiska, które znajdowało się przy drugim wejściu kilka metrów dalej. Sam proces akredytacji przebiegł szybko i sprawnie. Otrzymałem smycz wraz z papierowym i raczej niezbyt odpornym na uszkodzenia kolorowym identyfikatorem. Nie pozostało mi nic innego, jak zwiedzać i sprawdzić, co oferuje Cracow Game Days.

Co my tutaj mamy...

Hostessy na stoisku Tiger Energy Drink na Cracow Game Days 2018Event zamykał się w jednej dużej hali, którą znamy choćby z Magnificonu EXPO. Zwykle znajduje się w niej miejsce dla wystawców oraz scena. Jednak to nie konwent mangowy, więc miejsce to przypominało raczej targi ze stoiskami. Od wejścia uwagę zwracało stoisko Tiger Energy Drink wraz z hostessami zachęcającymi nas do zakupu. To już właściwie tradycja, że na wydarzeniach związanych z grami i e-sportem dostępne są energetyki w hurtowych ilościach. Samych stoisk sprzedażowych niemal nie było, poza Maginarium.pl, które posiadało dwie lub trzy lokacje, sprzedając gadżety z nadrukami z wszelakich gier, filmów czy innych dzieł popkultury. W oczy rzucał się także duży Gamesroom z grami planszowymi i karcianymi, dla którego wydzielono sporą przestrzeń z kilkunastoma stolikami. Bardzo dobry ruch, gdyż wieluPokazy walk Krakowskiej Szkoły Fechtunku na Cracow Game Days 2018uczestników chętnie z nich korzystało. Zresztą było tu niezłe zagęszczenie, gdyż zaraz obok zorganizowano miejsce dla Krakowskiej Szkoły Fechtunku na arenę, na której zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy mogli okładać się replikami średniowiecznego oręża, czy to metalowymi, czy bezpiecznymi. Walki trwały tam nieprzerwanie.

No dobrze, ale co z elektroniczną rozrywką? Tej nie brakowało! Zagrać mogliśmy choćby w Fortnite czy CS:GO, a dla starych wyjadaczy utworzono strefę retro, ze starymi grami. Fani konsol mogli przetestować kilka tytułów na PlayStation 4. Mignęło mi też stoisko z produkcjami z serii LEGO. Ponadto w strefie chillout widziałem grających w FIFĘ i Dragon Balla. Przedpremierowo mogliśmy też zagrać w God's Trigger czy Insomnia: The Ark.

Na zewnątrz zaparkowały jeszcze dwa foodtrucki, w których mogliśmy raczyć się frytkami i prawdopodobnie burgerami lub kebabem (nie jestem pewien, bo nie miałem przyjemności próbować potraw z tych mobilnych restauracji). Niestety ze względu na niewielką odległość od dużego centrum handlowego, jakim jest M1, część osób wybrała tańsze rozwiązania kulinarne.

Scena główna a TVGry.pl

redakcja tvgry podczas Cracow Game Days 2018Na koniec zostawiam najlepsze, czyli atrakcje, jakie odbywały się na głównej scenie, którą zorganizowała redakcja TVGry (telewizja internetowa o grach z ramienia portalu Gry-Online.pl). To na niej odbywały się wywiady, pokazy czy spotkania oraz konkurs cosplay. Szczerze i bez bicia przyznaję, że nie sprawdziłem wcześniej programu imprezy, gdyż byłem tam jedynie przelotem i przy okazji. Ale może to i lepiej, zważywszy na to, jakim szokiem okazało się dla mnie niedoszłe zderzenie z redaktorem prowadzącym – Grzegorzem Bobrkiem. Miałem okazję (i oczywiście ją wykorzystałem) zamienienia kilku zdań z kolegami częściowo po fachu i pogratulowania im naprawdę dobrej roboty i świetnych materiałów. Ale dość już o moich osobistych przeżyciach. Wydarzenia ze sceny były streamowane na bieżąco. Ponadto widownia mogła zadawać pytania redakcji czy posłuchać całkiem ciekawych prelekcji przygotowanych specjalnie na event.

Konkurs cosplay i goście

Poza redakcją TVGry wśród gości wydarzenia znalazła się także Grupa Filmowa Darwin, która ostatnimi czasy wyjątkowo często odwiedza podobne wydarzenia i można się na nich uczestnicy konkursu cosplay na Cracow Game Days 2018natknąć na każdym kroku. Ponadto było kilka innych osób znanych z YouTube i nie tylko, ale niestety nie należę do grupy ich odbiorców, więc konkretne nazwiska niewiele mi powiedziały.

Konkurs odbył się o 13:00 i trwał około 40 minut. Zdjęcia z występów znajdziecie oczywiście w mojej fotorelacji. Poziom strojów był całkiem niezły jak na tak mały event, a i sam konkurs przeprowadzono profesjonalnie. Trójka sędziów wybierała spomiędzy trzynastu uczestników, a walczyć było o co, bo nagroda wynosiła aż 1000 zł!

Szybki koniec

Niestety ze względu na wcześniej ustalone plany musiałem zrezygnować z dalszego udziału już około godziny 15:30, dlatego ominęła mnie jeszcze masa atrakcji zaplanowanych na resztę soboty oraz niedzielę. Mogę jednak z całą pewnością powiedzieć, że nie żałuję czasu spędzonego tam. Wydarzenie zorganizowano sprawnie – choć ciężko coś zepsuć w evencie mocno targowym. Jako uczestnik nie narzekałem na nudę, a gdybym nawet próbował, miałem kilka alternatyw na spędzenie czasu. Liczę na to, że Cracow Game Days się rozrośnie i stanie jeszcze ważniejsze na arenie krajowej, bo dobrze byłoby mieć takie PGA czy WGW na południu kraju. Choć o WGW słyszałem tylko przekazy od osób trzecich, więc może się okazać, że oba wydarzenia są całkiem podobne. Jeżeli nie macie daleko do Krakowa, albo po prostu wypadł Wam wolny weekend w terminie CGD i interesujecie się grami, warto odwiedzić kolejną edycję!