Konwenty Południowe - Recenzja gry: „Wilkołaki"

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Wilkołaki

wilkolakilacerta

Wydawca: Lacerta
Autor: Ted Alspach, Akihisa Okui
Rodzaj: planszowa 
Poziom skomplikowania rozgrywki: średni
Losowość: średnia
Gra składa się z: - 16 kafli postaci

- 16 żetonów postaci
- instrukcji
- opisu każdej postaci

Niewielkie pudełko z wilkołakiem namalowanym na tle ogromnej tarczy księżyca w pełni oznacza tylko jedno: dobrą zabawę. Produkt Teda Alspacha i Akihisy Okui „Wilkołaki” swoimi zasadami przypomina popularną wśród młodzieży kolonijnej grę w mafię. Różni się jednak od niej kilkoma cechami.

Przede wszystkim sama rozgrywka odbywa się w jednej turze, w której udział może wziąć od trzech do dziesięciu osób, chociaż twórcy zalecają, by za pierwszym razem rozegrać ją w mniejszym gronie (od trzech do pięciu osób). Uczestnicy mogą wcielać się w role wieśniaków, wilkołaków, a także postaci specjalnych. Są nimi: sobowtór, sługus, mason, jasnowidz, złodziej, intrygant, pijak, lunatyk, myśliwy i grabarz. Część z nich ma możliwość wykonania nocnych akcji, które mogą całkowicie zmienić wynik gry. Podstawową zasadą jest odgadnięcie, kto jest wilkołakiem i wygnanie go z miasta. Jeżeli zaś przypadnie nam karta tej postaci, naszym zadaniem jest zmylić przeciwników w taki sposób, żeby wzięli nas za kogoś zupełnie innego.

Gra wymaga narratora, który nie bierze bezpośredniego udziału w rozgrywce, czyli nie operuje żadną postacią. Gdy jest za mało osób albo wszyscy chcą grać, z pomocą przychodzi darmowa aplikacja z automatycznym narratorem, którą można ściągnąć na smartfon lub tablet.

„Wilkołaki” tylko z pozoru wydają się skomplikowaną grą, jednak poznanie jej mechanizmów sprawi, że zabawa nie skończy się na jednej partii. Aby ułatwić sobie przyswajanie jej reguł, warto na początku wykorzystać ograniczoną liczbę postaci i stopniowo, na przykład co drugą rozgrywkę, wprowadzać nowych bohaterów. Najlepsza zabawa jest na ostatnim etapie gry – odgadywanie, kto kryje się za daną postacią, i głosowanie, kogo należy wyrzucić z wioski. Oczywiście ważne jest zachowanie pozorów i rozważne dysponowanie posiadanym informacjami.

Istotne jest to, by na stole było więcej kart, niż jest graczy. Na trzy osoby przypada sześć kart, na cztery siedem, na pięć osiem kart i tak dalej. Podczas rozgrywki należy pamiętać o tym, że gracze powinni mieć swobodny dostęp do wszystkich kart wyłożonych na stole. Rozgrywkę podzielić można na dwie fazy – nocy i dnia. Faza nocy polega na zamianie kart leżących na stole przez uczestników, którzy są kolejno wywoływani przez narratora. Gracze, którzy w fazie nocy mają otwarte oczy, nie mogą porozumiewać się z graczami nieaktywnymi, natomiast w fazie dnia rozmawiać mogą wszyscy, ale żaden z grających nie może zaglądać do swojej karty ani pokazywać jej innym.

Ostatnim etapem fazy dnia jest głosowanie polegające na wskazaniu najbardziej podejrzanej osoby. Gracz, który dostał największą liczbę głosów, zostaje wygnany z wioski. W przypadku otrzymania takiej samej liczby głosów przez więcej niż jedną osobę wszyscy, którzy cieszą się najmniejszym zaufaniem innych, odpadają. Jeżeli zaś żaden z graczy nie otrzyma więcej niż jednego głosu, wtedy nikt nie musi opuszczać wioski. Osoby, które zostają zmuszonedo odejścia, odkrywają swoje karty.

Dodatkowym ułatwieniem są żetony, które w fazie dnia pozwalają typować kto jest jaką postacią. Jeżeli zaś nie odczuwamy potrzeby z ich korzystania, mogą być pomocą dla narratora, który dzięki zamieszczonym na nich wartościom ma ułatwione zadanie w zapamiętywaniu kolejności występowania każdej postaci.

„Wilkołaki” to gra, w której nie można być w stu procentach pewnym, jaką kartą rozgrywamy w fazie dnia. Jeżeli jednak dobrze poprowadzimy „pertraktacje”, możemy całkowicie odmienić ostateczny wynik. To gra ucząca szukania takich rozwiązań, które pozwolą nam na wybrnięcie z trudnej sytuacji. Czasami trzeba uciec się do technik manipulacji, w innym przypadku skłamać, ale jeżeli chodzi o „być albo nie być” w wiosce, zawsze warto pogłówkować i czekać na efekty, bo wygrana nie zawsze przychodzi gładko. Grupa wieśniaków wygrywa, gdy wygna wilkołaka lub gdy karta z jego wizerunkiem nie jest przypasowana do żadnego z graczy. Wygrana wilkołaków jest wtedy, gdy przynajmniej jeden z grających ma kartę wilkołaka i nie został wygnany z wioski. Ale to nie wszystko, bowiem wygrać może również postać specjalna, jaką jest grabarz. Wygrywa tylko wtedy, gdy jako jedyny zostanie usunięty z wioski. W przypadku wyrzucenia grabarza i wilkołaka, grę wygrywają wieśniacy.

Czas każdej rozgrywki to około 10 minut i za każdym razem jej wynik może zaskoczyć uczestników. Dzięki niespodziankom, które niosą ze sobą „Wilkołaki”, warto po nie sięgnąć, ponieważ rozweselą każdą nudną przerwę, rozkręcą drętwe spotkanie i przy okazji sprawdzą nasze wyrachowanie, umiejętności blefowania i odporność na manipulację.