Recenzje gier planszowych i karcianych
Klany z Bagien


Wydawca: Muduko
Autor: Helge Ostertag, Anselm Ostertag
Rodzaj: gra strategiczna, ekonomiczna
Poziom skomplikowania rozgrywki: średniozaawansowany
Losowość: średnia
Gra składa się z: 12 figurek łodzi
1 znacznik blokady
21 figurek robotników,
80 kafelków Siedlisk,
10 kart Przewodników,
12 znaczników Celów,
4 żetony 100/200 PZ
40 klejnotów Many
6 kart Ryb
20 żetonów Świątyń
20 żetonów Bonusów Rundy
1 plansza rundy
4 dwustronne planszetki Klanów
8 figurek neutralnych Robotników
5 żetonów specjalnych Klanu Salamander
52 żetony Złota
12 znaczników Celów
10 kafelków Duhów
80 żetonów Ryb
Klany z Bagien to gra znana w innych krajach pod nazwą Feya’s Swamp. Można już uznać, że podbiła serca graczy na całym świecie (ocena 7,6 na BGG). Do Polski ten tytuł trafił stosunkowo niedawno dzięki wydawnictwu Muduko. Został zaprojektowany przez Helgę i Anselma Ostertagów, a za ilustracje odpowiada Mihajlo Dimitrievski. I „odpowiada” to odpowiednie słowo, bo gra prezentuje się przepięknie - zarówno sama plansza, jak i poszczególne znaczniki robią ogromne wrażenie. A mamy ich sporo, bo w pudełku znajdziemy rozmaite Siedliska, Świątynie, Cele, Ryby, planszetki Klanów i wiele więcej. Nawet same karty przedstawiające naszych Przewodników, którzy pomogą nam w trakcie rozgrywki, zostały wykonane z dużą starannością i prezentują się znakomicie.
Sama esencja gry sprowadza się do rywalizacji o tytuł najznamienitszego klanu zamieszkującego Bagna. Rozgrywka podzielona jest na trzy fazy: fazę przychodu, fazę tur i fazę utrzymania. W fazie przychodu otrzymujemy zasoby i zdolności wynikające z naszej planszetki oraz karty Przewodnika. Gracze mogą przeprowadzać tę fazę jednocześnie. Kolejna jest faza tur, w której możemy:
- łowić Ryby wskazane na karcie Ryb bieżącej rundy;
- handlować Rybami na kafelkach znajdujących się obok Siedlisk;
- budować Siedliska na polach sąsiadujących z wyspą;
- popłynąć Łodzią do Świątyni i zdobyć żeton gwarantujący nam nagrodę;
- ulepszać Łódź;
- zorganizować święto na cześć bóstw
- czy utworzyć miejsce Kultu.
Po tym, jak wszyscy gracze spasują, następuje faza utrzymania, podczas której resetujemy robotników i inne znaczniki. Po jej zakończeniu wracamy do początku i tak przez kolejne rundy, aż rozegramy ich łącznie cztery. Na sam koniec podliczamy punkty zwycięstwa zdobyte za wszystkie wyspy (Siedliska pomnożone przez liczbę Duchów), karty Wyzwań, Ryby znajdujące się na Siedliskach, Klejnoty Many oraz każde 10 Złota pozostałego w rezerwie. Ten typ rozgrywki przywodzi mi na myśl Everdell, w którym również zbieramy surowce i wykorzystujemy robotników do wykonywania różnych akcji.
Klany z Bagien to wymagający tytuł, który nie sprawdzi się w przypadku każdego gracza. Mimo stosunkowo krótkiego czasu rozgrywki mamy wiele rzeczy do wzięcia pod uwagę podczas swojej tury. Wymaga to strategicznego myślenia już od początku partii, przez co gra nie wybacza popełnionych błędów. Sama bardzo lubię gry, w których trzeba się zastanowić nad każdym ruchem, ale momentami miałam wrażenie, że tutaj jest to nieco przytłaczające. Szczególnie mogą to odczuć osoby, które nie są wyjadaczami gier planszowych i wolą prostsze mechanizmy. Niestety, ponieważ niektóre akcje zajmują więcej czasu (np. handel czy budowanie Siedlisk), a inne zaledwie kilka sekund, oczekiwanie na swoją kolej może być nużące. Widać to zwłaszcza w sytuacjach, gdy inni gracze skutecznie krzyżują nam plany i musimy elastycznie reagować na zmieniającą się sytuację.
W grze dużą rolę odgrywa również mechanika worker placement, stąd moje porównanie do Everdell. To właśnie nasi robotnicy, czyli Łodzie, determinują, co możemy zrobić w swojej turze - czy zbudować Siedlisko, czy pójść potargować się o ciężko złowione Ryby. Jeśli zabraknie nam robotników, możemy pozyskać tymczasowych w zamian za zasoby. Jest to o tyle istotne, że czasami warto zdecydować się na akcję, której inni gracze nie wybierają w danej rozgrywce. Możemy więc wyprawić ucztę, zrealizować kilka celów punktujących, zdobyć pochodnie czy chociażby ulepszyć statek. Taka różnorodność dostępnych działań daje nam również możliwość obrania kilku odmiennych strategii, które możemy realizować w trakcie rozgrywki.
Dużym plusem, o którym warto wspomnieć, jest regrywalność. Gra wprowadza element losowości (losujemy między innymi Osiągnięcia, Przewodników i Wyzwania), ale możemy również wybrać inny Klan. Dzięki temu każda rozgrywka ma elementy, które odróżniają ją od poprzednich.
Ostatecznie oceniłabym grę na 8/10. Według mnie najtrudniejszym elementem do przyswojenia są mechaniki, przez co ciężko grało mi się ze znajomymi o stosunkowo mniejszym doświadczeniu w grach planszowych. Trzeba mieć świadomość, na co się decydujemy, dlatego nie polecałabym tego tytułu na rodzinne popołudniowe granie. Uważam jednak, że Klany z Bagien to zdecydowanie gra, która przypadnie do gustu fanom worker placementu oraz planowania długofalowych strategii, które trzeba konsekwentnie realizować, by ostatecznie odnieść zwycięstwo.






