Konwenty Południowe - Wywiad: Hall of Fame Cosplay - Moe Moe Rebelion

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imię i nazwisko: Sylwia Delmanowicz; Barbara Piotrowska
Nick: Sakura; Pszecka
Wiek: 25; 25
Fanpage: Moe Moe Rebelion
Miasto: Lublin
Wywiad

Himetsu: Jak zaczęłyście swoją przygodę z cosplayem?

Moe Moe Rebelion: Wszystko zaczęło się 5 lat temu kiedy to ja i Pszecka spotkałyśmy się na konwencie w Lublinie. Chciałyśmy spróbować swoich sił w cosplayu, jednak traktowałyśmy to tylko jako zabawę i nie wiązałyśmy z tym żadnych poważniejszych planów.

H: I to zapoczątkowało Waszą współpracę?

MMR: Znamy się od 12 lat, chodziłyśmy do jednej klasy w gimnazjum, potem do jednego liceum, jednak na studiach kontakt gdzieś się urwał. Spotkanie na konwencie odnowiło nasze kontakty. Pierwsze stroje robiłyśmy wspólnie, więc kiedy postanowiłyśmy kontynuować przygodę z cosplayem, zdecydowałyśmy się na utworzenie grupy cosplayowej wspólnie.

H: Czy w świecie cosplayowym jest ktoś, kto inspirował Was od początku i nadal to robi?

MMR: Od zawsze podziwiałyśmy przede wszystkim polskich cosplayerów takich jak: Kairi, Shappi, Zel, Lina Sakura – byli oni dla nas wzorem. Teraz, kiedy ich osobiście poznałyśmy i miałyśmy okazję z nimi współpracować oraz występować na scenie, nadal mamy do nich olbrzymi respekt i szacunek. Jednocześnie podziwiamy zagranicznych cosplayerów takich jak: Reika, Yugene, Yaya Han, Kaname, Tin Yasuo, team Paraluna, którzy inspirują nas do dalszej pracy.

H: Czy wyjazd do Paryża po sobotnich eliminacjach uważacie za najlepsze osiągnięcie?

MMR: Dla nas wygranie eliminacji do European Cosplay Gathering było spełnieniem jednego z wielu marzeń. Jeszcze kilka lat temu wydawało się to być nieosiągalne, jednak teraz jesteśmy pewne swoich zdolności i zrobimy wszystko, żeby godnie reprezentować nasz kraj na finałach.

H: Wiecie, co zaprezentujecie w Paryżu czy dopiero będziecie planować?

MMR: Mamy już kilka pomysłów, jednak nadal poważnie się nad nimi zastanawiamy. Na pewno jeszcze poprosimy naszych znajomych o poradę.

H: Jakie rady dałybyście początkującym cosplayerom?

MMR: Przede wszystkim nigdy się nie poddawać – również wtedy, kiedy coś wam nie wychodzi, nigdy nie bójcie zapytać się innych cosplayerów, nawet tych najlepszych, o poradę, oni nie gryzą. Same ciągle się uczymy i korzystamy z porad starszych kolegów. Cosplay to bardzo trudne hobby, wszystkiego trzeba się uczyć samemu, często na własnych błędach. Pamiętajcie, że nie można bać się występów na scenie – jest to nie tylko świetna zabawa, ale także szansa na poznanie nowych osób i zdobycie doświadczenia.

H: Czym zajmujecie się poza cosplayem? Jakie zainteresowania jeszcze rozwijacie?

MMR: W tym roku dogoniło nas dorosłe życie i podjęłyśmy karierę zawodową oraz wiele naszych pasji odeszło na dalszy plan. Nadal interesujemy się mangą, anime i grami, ale już nie w ten sam sposób co kiedyś – ze względu na brak czasu. Pszecka wcześniej trenowała pływanie i jeździectwo, ja (Sakura) zajmowałam się rysunkiem.

H: Na jakich najbliższych konwentach będzie można Was spotkać?

MMR: W tym roku na pewno pojawimy się Mokonie w Warszawie i będzie to nasz ostatni konwent tego roku. Jeśli niespodziewanie miałybyśmy pojawić się gdzieś jeszcze, to na pewno będziemy o tym informować na naszym fanpage'u

H: Super. :D Życzę powodzenia w życiu prywatnym oraz tym cosplayowym. Trzymam kciuki za wasz występ w Paryżu – macie talent, więc na pewno Wam się uda, mimo dużej konkurencji. Dziękuję bardzo za poświęcenie mi czasu.

MMR: My również dziękujemy. :-)