Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imię i nazwisko: Nicole Parkitna
Nick: Kola
Wiek: 18
Skąd: Mokrzeszów
Strona: Kola Cosplay
Wywiad

Marcus: Witaj, witaj! Zdobywasz coraz większą popularność na konwentach, więc wypadałoby, żeby ludzie dowiedzieli się czegoś o Tobie :-). Powiedz mi, od kiedy tak w ogóle interesujesz się cosplayem?

Kola: Dokładnie od Niuconu tamtego roku, kiedy miałam okazję zobaczyć cosplay "na żywo" po raz pierwszy (uśmiech).

M: Co było Twą inspiracją do tworzenia strojów oraz zainteresowania się cosplayem?

K: O kurcze... Wydaje mi się, że moją główną inspiracją do początków tworzenia strojów była konkretna grupa cosplayerów. Mam tu na myśli właśnie Sesę, Wafije, Atrama. Generalnie całą ich grupkę (Awesome Cows Team bodajże). Pamiętam, że bardzo spodobało mi się to, co robią, jak to robią, jak się świetnie przy tym bawią. No i sama też postanowiłam tego spróbować.

M: Jakie są Twoje ulubione postacie, które odtworzyłaś lub chciałabyś przedstawić w cosplayu?

K: Nie wiem, dlaczego, ale bardzo lubię cosplayować postacie "z pazurem", że tak powiem. Bohaterów, którzy mają w sobie coś szalonego, charakterystycznego. Przykładem jest np Yuno - mój pierwszy cosplay, bądź chociażby Jinx.. Co więcej powiedzieć no... lubię wariatki (śmiech).

M: Masz jakieś marzenia związane z cosplayem? I czy wiążesz z tym jakieś plany na przyszłość?

K: Marzenia... Wydaje mi się, że nie. Chciałabym tylko, aby to, co robię podobało się innym, oraz mi samej. No a z tym już jest niestety trudniej. Ale to dobrze. Dążę do tego, aby robić to wszystko.. Przede wszystkim z głową. Bo na razie jest to całkowity spontan. Myślenie na ostatnią chwilę, jak co zrobić. A co do planów na przyszłość... Raczej nie. Przynajmniej na razie traktuję to tylko jako hobby. Przyszłościowo chce iść w trochę innym kierunku, niż bawienie się piankami czy materiałami.

M: Co sądzisz o polskim cosplayu? Rozwija się? Może jednak sztuka robienia strojów wymiera?

K: Ooo zdecydowanie rozwija! I jest to moim zdaniem szczególnie widoczne, na imprezach związanych z grami. Cosplayerzy rosną ze stroju na strój, aż miło popatrzeć!

M: Co sądzisz o tych wszystkich "dramach" cosplayowych? Czy to według Ciebie jest potrzebne do rozwoju naszego fandomu?>

K: To jest właśnie rzecz, która mnie od cosplayu trochę odpycha... Taka rażąca zawiść niektórych osób, bądź też samych cosplayerów, obgadywanie stroju drugiej osoby, usilne krytykowanie lub tym podobne rzeczy... Zdecydowanie nie lubię takich sytuacji, bo moim zdaniem cosplayer cosplayerowi powinien pomagać. W końcu znajomi po fachu.. Tymczasem czasami rodzą się problemy.. No, ale trudno, jakoś to przecież i tak idzie do przodu. A i tak nie ma już aż tak wielu tego typu rzeczy... Lub ja po prostu jakoś ich unikam, nie wiem.

M: Jakie stworzyłaś do tej pory stroje oraz który z nich jest Twą wizytówką?

K: No to po kolei (nie licząc stroju Yuno.. Bo wiem nie uważam go za cosplay. Jedynie za zwykłe ubranie na siebie wiga... ) Jinx (Lol) - Rin (Naruto) - Kyouken (Katanagatari )- Janna (Lol)- Harrowing Janna ("Lol") - Kai (Heavenly Sword) Jednak za swoją wizytówkę, mimo wszystko uważam swój sentymentalny, pierwszy strój, czyli Jinx. Bardzo dobrze się w nim czułam, mimo iż początki (szczególnie w odnalezieniu się w ciele tej bohaterki) były no, trudne. Jeszcze chciałam dodać, że to właśnie ten strój przekonał mnie do zostania w cosplayu na dłużej. (uśmiech)

M: Jaki będzie Twój następny cosplay oraz czy go zaprezentujesz na jakimś konwencie? Jak tak to, na którym?

K: W następnej kolejności planuję zrobić Toko Fukawę z anime Danganropa. Mamy ustaloną grupkę z tego właśnie Anie. Debiutujemy zaś na Lovie 2015 we Wrocławiu.

M: To jeszcze zapytam. Czy posiadasz jakieś autorytety cosplayowe?

K: A i owszem, są takie osoby. Przede wszystkim - co nikogo raczej nie zdziwi, jedną z nich jest nasza kochana Shappi To, co ona wyprawia ze zwykłą pianką.. no magia! A drugą osobą jest Okasynka z grupy IdragonssCosplay. Jest ona cosplayerką, której pod nogi rzucano różnego rodzaju hejty bądź inne niekoniecznie fajne rzeczy, które ona mimo wszystko jakoś omija dalej robiąc to, co robi. (a robi to bardzo dobrze! ) Na prawdę jej determinacja i to, co wkłada w swoje hobby. No, coś wartego uwagi.

M: Ostatnie pytanko. Co mogłabyś powiedzieć początkującym cosplayerom lub ludziom, którzy chcieliby zacząć przygodę z cosplayem? Czy to jest przyjemne hobby?

K: Początkującym? Hym... No to chyba mogłabym powiedzieć, że przy robieniu swojego pierwszego cosplayu nie warto rzucać się na głębokie wody. Wiadomo, niektórym wyjdzie niektórym nie.. Ale to nie jest łatwe hobby (a mimo wszystko się takim wydaje). Nie warto się od samego początku zrażać... Im więcej dobrych cosplayerów ma polski fandom tym lepiej! No, i najlepiej jest cosplayować postacie, które się lubi. Co to za przyjemność, odgrywać bohatera, za którym się nie przepada? Cosplay robiony pod publikę, a cosplay robiony dla siebie.. To dwie różne rzeczy! A najlepiej jest zrobić coś dla siebie - co dodatkowo będzie podobało się też innym! Jak najbardziej jest to przyjemne hobby! To uczucie, kiedy ludzie chcą robić sobie z Tobą zdjęcia.. No nie do opisania!

M: Powodzenia więc i dalszego rozwoju kariery! Dziękuję za uwagę oraz do zobaczenia na następnym konwencie.

Osiągnięcia:
  • 2 miejsce na cosplayu Wonder Wonderful Festival (Kyouken Maniwa)