Imię i nazwisko: Marta Nowak
Nick: Calypsen
Wiek: 20
Skąd: Poznań
Strona: Calypsen Cosplay
Wywiad

Marcus: Nadeszła ta chwila, w której będę przeprowadzał wywiad z Calypsen! Popularną z takich cosplayów, jak Diana czy Female Dovahkiin. Zasłynęłaś ze staranności wykonania zbroi oraz skrupulatności. Cieszę się, że mogę przeprowadzić z Tobą wywiad.

Calypsen: Okej (uśmiech) Nie ma sprawy. Przecież to miłe, że mi to zaproponowałeś. Zatem słucham Cię.

M: Zatem lecimy. Pierwsze pytanie brzmi:Od kiedy zaczęłaś się interesować cosplayem oraz zaczęłaś stworzyć pierwsze stroje i rynsztunek do nich?

C: Cosplayem zaczęłam się interesować jakoś w sierpniu zeszłego roku. Wtedy grałam dużo w League of Legends (straszny nałóg już nie gram) i pamiętam jak zobaczyłam zdjęcia z Gamescomu. To było coś wspaniałego! Widzieć te wszystkie postacie z gry żywe! Obejrzałam wtedy chyba wszystkie możliwe filmy z cosplay'ami. Byłam zachwycona Elise Julii (Issabel) i natychmiast zaczęłam śledzić jej pracę. Potem było PGA 2013 w moim mieście- Poznaniu i stwierdziłam, że zrobię swój pierwszy cosplay (zastanowienie) Nidalee z LoL'a. Był to moim zdaniem niestaranny strój, ale każdy musi od czegoś zacząć. Potem w marcu tego roku było IEM. Przez około 4 miesiące bardzo powoli męczyłam się z moją pierwszą "zbroją" do Dark Valkyrii Diany też z LoLa (śmiech). Nie miałam pojęcia o czymś takim, jak wikol, więc na uformowaną piankę od razy kładłam farby. W tej chwili widzę mnóstwo błędów i rzeczy, które mogłam zmienić, ale już mam pomysły na następne stroje.

M: Co było Twoim przysłowiowym kopem do zajęcia się cosplayem?

C: Feoranna cosplay. To dzięki niej zrobiłam Dark Valkyrie Diane, a pracę Issabel bardzo podziwiam i lubię oglądać Jej stroje (uśmiech).

M: Możesz nam zdradzić jakie są Twe ulubione postacie, które odtworzyłaś lub chciałabyś przedstawić w cosplayu?

C: Na pewno klasyczna Diana. To był chyba najbardziej pracochłonny strój. Bardzo też się przywiązałam do Lady Dovahkiina. Pamiętam, jak pojechałam z dwoma przyjaciółkami do Biskupina w jedną stronę, żeby zrobić klimatyczne zdjęcia. Świetnie się bawiłyśmy. Hmm, jeśli chodzi o moje plany to chcę wreszcie mieć coś wygodnego. Marzy mi się Deadpool, biegać w nim po mieście i wygłupiać się bez obawy, że ktoś mnie pozna. Nie wiem, co dalej, ale marzy mi się jakaś zbroja z serii tych z Halo 3.

M: No właśnie chciałem przejść do pytania: Czy masz jakieś marzenia związane z cosplayem? Czy wiążesz jakieś konkretne plany na przyszłość?

C: Na pewno jest to moje hobby i chcę, żeby tak pozostało. Jestem obecnie w 3 klasie liceum na profilu biol-chem w związku, z czym chciałabym studiować analitykę medyczną. Wiem, że może nie być łatwo, ale jednak rozwój intelektualny jest dla mnie ważniejszy od bawienia się z pianką... Kocham to, co robię i jest to moja pasja, ale robiąc tylko to czułabym się trochę ograniczona.

M: Co sądzisz o polskim cosplayu? Czy to "hobby" według Ciebie rozwija się w naszym kraju, czy ma tendencję wymierającego gatunku?

C: Oczywiście, że się rozwija! Cosplaye z Polski i Niemiec są jednymi z lepszych, jakie widziałam. Mimo, że w Polsce materiały są droższe, ale i tak tyle ludzi zabiera się za to. Jestem pod wrażeniem tego, co widzę, szczególnie na tegorocznym Pyrkonie.

M: Jakie stroje do tej pory stworzyłaś i zaprezentowałaś oraz z którego jesteś najbardziej dumna i chciałabyś, aby był Twą wizytówką?

C: Tak jak mówiłam pierwsza była Nidalee, ale do niej się nie przyznaję (śmiech). Potem Dark Valkyrie Diana w marcu. Następnie Atlantean Syndra w sumie cosplay zrobiony w 11 dni. To był maj. Potem zabrałam się za Dovahkiina, tylko, że damską wersję. Do teraz hełm stoi w moim pokoju. Potem trafiło mi się zamówienie na cały strój Dovahkiina już w oryginalnej wersji. Pamiętam latające kawałki sztucznego futra po domu. Dziadkowie złościli się na mnie. Jako szósty strój zrobiłam Dianę z LoLa. Tym razem klasyczną. Jest to mój ulubiony strój i ulubiona postać. Chciałam ten cosplay zrobić jako pierwszy, ale wiedziałam, że nie dam rady. Cieszę się ogromnie, że dopiero teraz się na niego zdecydowałam i chciałabym, żeby był moją wizytówką.

M: Jaki będzie Twój najbliższy cosplay oraz czy zaprezentujesz go na jakimś konwencie lub imprezie? Jeśli tak to, na którym?

C: Niestety z racji matury nie wiem czy znajdę czas, ale chciałabym zrobić Deadpoola. Szycie będzie wyzwaniem, bo wolę kleić piankę, lecz mamy razem z przyjaciółką zrobić duet (ona jako Deathstroke) i nie chcę jej zawieść. W tym roku pojawię się na Hall of Games jako Diana i koniec. Nawet IEM 2015 stoi pod znakiem zapytania. Na pewno nie jeżdżę na konwenty mangi i anime. To nie dla mnie, tym bardziej, że nie mam o tym bladego pojęcia. Moje plany pozostaną w tematyce filmów, gier i komiksów.

M: No to ostatnie pytanko. Co mogłabyś powiedzieć początkującym cosplayerom lub ludziom, którzy chcieliby zacząć przygodę z cosplayem? Czy to jest przyjemne hobby?

C: Wiesz, to zależy od człowieka. Jeśli ktoś chce zrobić swój pierwszy kostium nie powinien się bać. Niech szuka informacji, gdzie tylko się da i szuka inspiracji. Fajnie jest znaleźć kogoś, kto będzie nas wspierał w pracy, zachęcał, a nawet pomagał. W tym, co robię dużą rolę odgrywają przyjaciele, rodzina i jednym z lepszych uczuć jest to, kiedy są dumni. Hobby jest świetne. Poznaje się mnóstwo nowych ludzi, uczy się i robi się rzeczy nietypowe. Przypomina mi się, jak wychodzę z Leroy Merlin z koszykiem pełnym wypełniaczy, klejów, farb oraz ze styrodurem pod pachą. Jest to hobby, które bardzo angażuje i trzeba czasem poświęcić dużo czasu, żeby zrobić coś dobrze. Polecam, nawet, jeśli ktoś nie chce tego robić na dłuższą metę. Super jest, kiedy ktoś rozpoznaje postać, za którą jesteś przebrany/przebrana i krzyczy jej imię (śmiech).

M: Dzięki śliczne! Będziemy kibicować dalszemu rozwojowi Twej pasji do cosplayu ;-).

Tagged Under