Na polskim rynku anime pojawia się nowa platforma – Animation Digital Network (ADN), francuska platforma streamingowa wyspecjalizowana w japońskiej animacji, która oficjalnie wystartuje 30 marca 2026 roku. Serwis działa już od lat w Europie Zachodniej i oferuje katalog obejmujący setki serii oraz tysiące odcinków, w tym klasyki pokroju „Dragon Ball” czy „Sailor Moon”, jak i nowsze produkcje oraz symulcasty z Japonii. W Polsce na start użytkownicy dostaną dostęp do około 40–60 tytułów (ponad 650–1000 odcinków), z pełną lokalizacją – wszystkie anime mają posiadać polskie napisy. Niestety biblioteka tytułów nie jest jeszcze znana
ADN będzie konkurował o polskiego użytkownika między innymi z Crunchyrollem i Netflixem. Crunchyroll pozostaje największym serwisem anime na świecie, z biblioteką liczoną w setkach (globalnie nawet ponad tysiąc) serii, ale w Polsce wiele z nich jest ograniczona licencyjnie i nie obejrzymy ich z polskimi napisami. Z kolei Netflix ma w ofercie anime, ale jest to raczej dodatek do szerokiego katalogu – zwykle kilkadziesiąt do ponad 100 tytułów. Nierzadko bez pełnych sezonów (jak na przykład ostatnio dorzucony niepełny Egghead Arc z One Piece) lub rotujących w czasie.
Znane są już ceny abonamentu ADN. W Polsce dostępny będzie jeden plan subskrypcyjny za 19,99 zł miesięcznie lub 199,99 zł rocznie. W ramach abonamentu użytkownicy otrzymują pełen dostęp do katalogu bez reklam, jakość do 1080p, możliwość oglądania na maksymalnie czterech urządzeniach jednocześnie, profile użytkowników oraz tryb offline w aplikacjach mobilnych.
Sprawdzicie ADN na start i dacie mu szansę, czy jednak zostajecie przy Crunchyrollu/Netflixie? A może korzystacie z innych źródeł?






















