Popularne Targi Fantastyki, które już od 10 lat odbywają się w Warszawie i Gdańsku przynajmniej dwa razy do roku, tym razem postanowiły zawitać też do Krakowa. W ten oto sposób 16-17 sierpnia w Międzynarodowym Centrum Targowo-Kongresowym EXPO Kraków miał miejsce kolejny ciekawy event fantastyczny. Ostatnio można zauważyć coraz więcej imprez tego typu w Krakowie. Jak na ich tle wypadły Targi Fantastyki? Przeczytajcie sami.

Pierwsze wrażenie

Jako targi impreza była całkiem w porządku. Na duży plus zasługuje reklama – wielokrotnie można było zobaczyć banery reklamujące Wakacyjne Targi Fantastyki na autobusach jeżdżących po całym Krakowie i to już tygodnie przed wydarzeniem. Nie zdarza się to często, a robi naprawdę porządną robotę marketingową. 

Równie dobre wrażenie sprawiały drogowskazy do odpowiednich kas – przedsprzedaż, kupno na miejscu i akredytacja specjalna. Przed wejściem byli obecni helperzy, kierujący w odpowiednie miejsca. Sama akredytacja szła bardzo sprawnie i pomimo długich na pierwszy rzut oka kolejek, nie czekało się więcej niż 5 minut na wejście.wejsice na expo krakow wakacyjne targi fantastyki

Typowo dla targów – uczestnicy otrzymali opaski, które musieli sobie założyć sami (nie były zakładane przez obsługę, jak to zazwyczaj bywa). Niestety osoby funkcyjne, takie jak media, dostały jedynie identyfikatory do zawieszenia na szyi. Sprawiało to problem nie tylko przy każdym wejściu na teren Targów, ale także będąc już w środku. Helperzy często pytali o opaskę i zatrzymywali mnie, bo to właśnie na nią zwracali uwagę, a nie na identyfikatory zawieszone na szyi – pomimo tego, że były widoczne. Sama smycz też nie była wysokiej jakości – pierwszy raz zdarzyło mi się, że materiał pozaciągał mi ubranie.

Wystawcy i inne atrakcje

stoisko na wakacyjne targi fantastyki 2025Targi Fantastyki zagospodarowały jedynie po połowie każdej z dużych hal. Sale konferencyjne także nie zostały wykorzystane dla uczestników, jedynie w niektórych powstały orgroomy. Na szczęście na dworze została wydzielona strefa dla foodtracków, więc potencjał przestronnych przestrzeni zewnętrznych został bardzo dobrze wykorzystany.

Expo jest miejscem bardzo dobrze znanym przez przyjezdnych i mieszkańców, którzy odwiedzają różne eventy w Krakowie, a dojazd komunikacją miejską spod dworca głównego także nie należy do skomplikowanych. Organizatorzy, na kilka dni przed imprezą, opublikowali też przewodnik jak dostać się na miejsce Targów, co znacznie ułatwiło przyjazd wielu uczestnikom.

Oficjalne dane o ilości uczestników nie zostały jeszcze udostępnione, jednak na terenie Targów nie panowały tłumy. Przemieszczanie się nie było utrudnione, nawet na hali wystawców, gdzie miało być ich obecnych aż 300. Na samym początku eventu faktycznie można było zauważyć lekki tłok i kolejki do stoisk, jednak wraz z biegiem czasu przestronne hale coraz bardziej pustoszały, a pod koniec wystawcy narzekali na mały utarg.

Pośród wyżej zaznaczonych 300 wystawców, można było znaleźć zarówno sporo małych artystów sprzedających własne wyroby, takie jak przypinki, arty, naklejki itp, jak i  stałych bywalców konwentów, oferujący figurki, pluszaki, mangi i słodycze japońskie. Nie zabrakło unikalnych artystów z ręcznie robioną biżuterią, świeczkami, różnymi robótkami ręcznymi, a także autorów książek i fotografów. Większość z nich prezentowała wysoki poziom wyrobów. Niestety bez problemu można było także znaleźć produkty sprowadzane z Aliexpress i sprzedawane po zawyżonych cenach oraz przedmioty z obrazami wygenerowanymi przez AI.

games room wakacyjne targi fantastykiNa drugiej hali poza wystawcami znajdowało się miejsce, gdzie można było nauczyć się grać w różne gry planszowe oraz karciane, spory „games room” z licznymi ciekawymi grami video – starymi i nowszymi. Każdy mógł sobie wybrać czy woli pograć na Playstation, Xboxie, nintendo, czy klasycznym PC (prz wspomaganiu laptopów). Odbywały się tam także turnieje – np. turniej Mario Cart.

Na końcu umiejscowiono strefę cosplay – ścianki do zdjęć, fotobudkę, szatnię dla występujących w cosplayach prelegentów oraz scenę, na której odbywały się prelekcje. Ta strefa była mocno reklamowana przez Targi i wydawał się naprawdę dobrym pomysłem. Zaplanowane prelekcje były ciekawe i bardzo dużo można było się z nich nauczyć. Niestety takie ustawienie sceny nie było najlepszym pomysłem – szum z otaczających uczestników, wystawców, games roomu i strefy gastro skutecznie ograniczał możliwości skupienia i słyszalność prelegentów. Można było zauważyć, że prowadzenie panelu w takich warunkach nie wszystkim sprawiało przyjemność, a nawet wprawiało w większy dyskomfort. Szkoda, bo to mógł być naprawdę dobry punkt programu.

W sali znajdującej się pomiędzy dwoma halami, udostępniono chill room. Miejsce wolne od zgiełku z zewnątrz, gdzie można było sobie usiąść i spokojnie odpocząć od zakupowego szału.

Strefa gastronomiczna

foodtrucki wakacyjne targi fantastykiNa Wakacyjnych Targach Fantastyki rozstawiono dwie spore strefy gastronomiczne – jedna w środku w drugiej hali wystawców i druga na zewnątrz, z boku hali Expo. W środku można było skorzystać z usług klasycznych konwentowych lokali. Oferowali oni nadziewane bułeczki bao, ramen, pyszne bubble tea, owoce w czekoladzie i japońskie słodkości. Natomiast w foodtruckach na dworze można było zakupić więcej rozmaitego jedzenia z innych krańców świata – Grecji, Ameryki, Tunezji. Zarówno na słodko jak i słono. 

Ustawiono także sporo stołów przysłoniętych parasolami, aby można było w spokoju cieszyć się zakupionymi smakołykami. 

Podsumowanie

Pogoda działała na korzyść eventu – było słonecznie, czasami nawet za ciepło, co zwabiało chętnych by chować się w cieniu i odwiedzić Targi. Na szczęście w okolicy znajdowało się sporo sklepów, gdzie dodatkowo można było zaopatrzyć się w schłodzone napoje.

Uczestników nie było zbyt wielu, Targi Fantastyki jak to targi oferowały naprawdę sporo towaru, który mógł trafić w gusta zarówno fantastów, jak i mangowców. Sporo osób w zewnątrz także mogło znaleźć coś dla siebie.

Po głośnej dramie z edycji Gdańskiej, na szczęście w Krakowie nie wydarzyło się nic takiego i cała impreza odbyła się spokojnie.

Ochrona przemieszczała się po evencie, jednak nie były sprawdzane torby i plecaki uczestników. Helperzy natomiast byli nieco nadgorliwy w niektórych kwestiach, np. pilnowania światła w przejściach i przeganiania uczestników, nawet gdy nie zajmowali dużo miejsca.

Jesteśmy ciekawi czy Targi Fantastyki powrócą jeszcze do Krakowa. Czekamy na dalsze informacje.