Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityka Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Imię i nazwisko: Klaudia Okas
Nick: Okasynka (IdragonssCosplay)
Wiek: 22 lata
Fanpage: IdragonssCosplay
Miasto: Brzesko Okocim
Wywiad 

Rayko: Idragonss Cosplay. Mam nadzieję, że ta Pani jest większości znana. Ale dla formalności przedstaw się temu jednemu biedakowi, który Cię nie zna.

Okasynka z Idragonss: Hej, mam na imię Klaudia, ale większość w fandomie kojarzy mnie z ksywki Okasynka bądź IdragonssCosplay. Bardzo mi miło!

R: Zatem Klaudio, jeśli mogę zwracać się po imieniu, pamiętasz jak zaczęła się Twoja przygoda z cosplayem?

O: Jasne, możesz się do mnie zwracać po imieniu, po ksywce jak Ci lepiej. Tak, doskonale pamiętam. Zaczęło się to pięć lat temu, ale zamiłowanie w kierunku przebierania się, odgrywania roli miałam od dziecka. Moim pierwszym cosplayem był Polska z popularnej wtedy serii Hetalia. Na dzień dzisiejszy bardzo wstydzę się tego stroju, nie podchodziłam wtedy do tego tak szczegółowo i pieczołowicie jak teraz.

R: Pięć lat to sporo. Ile strojów udało Ci się do tej pory wykonać?

O: 20 strojów. W tym nie wszystkie zostały jeszcze sfotografowane.

R: Osobiście muszę przyznać, że sesje z Twoim udziałem są po prostu genialne. A jak z występami na scenie, w konkursach?

O: Uwielbiam występować na scenie i odgrywać swoje role. W ciągu tych pięciu lat występowałam już sześć razy, ale zawsze poza konkursem. Rywalizacja oraz wygrywanie nie dają mi satysfakcji. Ciężko mi stwierdzić czy robię to dobrze, ale mogę zapewnić, że wkładam w to serce i staram się za każdym razem być coraz lepsza i przekonywująca. Efekty można zobaczyć na moim kanale Youtube.

R: Mimo to jednak zostałaś wyróżniona, jeśli chodzi o Twoje stroje z "Wiedźmina". Jakie to uczucie, gdy Twoją pracę doceniają sami twórcy gry?

O: Najlepsze na świecie. To jak spełnienie najśmielszych marzeń. Akurat Wiedźmin jest moim konikiem, uwielbiam książki jak i gry, i od dłuższego czasu nie jestem w stanie przerzucić się na nic innego. Myślę, że rozumie to każdy fan jakiejś serii. To wielkie dla mnie wyróżnienie i mimo wyuczonej skromności, zawsze podkreślam jak bardzo jest dla mnie ważne. W końcu niecodziennie słyszy się pochwałę z ust samego pisarza i trafia na oficjalny Instagram twórców ulubionej gry. Mam nadzieję, że nie wyjdę na jakąś chwalipiętę, ale to naprawdę wielkie osiągnięcie dla mnie.

R: Domyślam się. Pewnie sporo osób zainteresowało się Twoimi strojami dzięki temu. Sukces ze strojami z "Wiedźmina" nie jest jedynym. W grudniu tego roku będzie Cię można zobaczyć w kalendarzu League of Beauties. Skąd pomysł na taki projekt?

O: W sumie to projekt już został zrealizowany i od stycznia kalendarze wiszą u sympatyków w pokojach. Dostałam propozycje od świetnego fotografa, Pana Normana Lendy, jakiś rok temu i bez zastanowienia się zgodziłam. Pasjonuję się również modelingiem oraz fotografią, a udział w LoB pozwolił mi postawić krok w tym kierunku i nabyć nowych doświadczeń. Dużo osób do dziś wysyła mi zdjęcia z oprawionymi plakatami, na których jestem właśnie jako interpretacja FoxFire Ahri, wielu też ubolewa, że musi czekać aż do grudnia, by móc mnie ,,podziwiać” na ścianie. To niesamowicie miłe i wartościujące uczucie.

R: Cosplay, modeling, "Wiedźmin"... Coś jeszcze Cię interesuje poza tym? Bo Twój wachlarz możliwości jest chyba całkiem spory.

O: Interesuję się wieloma rzeczami, przez cosplay z Wiedźmina zaczęłam się powoli bawić odtwórstwem historycznym. Natomiast w życiu prywatnym zbieram i czytam książki, uwielbiam grać na swojej konsoli, zbieram pamiątki wojenne (mundury, rogatywki, gazety, pieniądze, łuski, odznaki itp), swego czasu sporo rysowałam, pisałam scenariusze dla swojej szkoły, które potem były wystawiane w moim mieście przez uczniów. Jara mnie też motoryzacja oraz ASG. I wolnym czasie uczę się grać na różnych instrumentach. A dzięki cosplayowi zaczęłam szyć, bawić się makijażem, odgrywać role, stylizować peruki oraz obsługiwać narzędziami typowymi dla facetów, czyli mowa tu o słynnej piance montażowej, szlifierce itp.

R: Kiedy znajdujesz na to wszystko czas? Sporo Twoich zainteresowań jednak kręci się najbardziej wokół cosplayu. Masz może rady dla kogoś, kto zaczyna dopiero swoją przygodę?

O: Aktualnie nie narzekam na brak czasu, ale zapał mi się kończy (śmiech). Co do rad dla początkujących to przede wszystkim cierpliwość i dobra zabawa!

R: Mimo wszystko, nie będę Ci go więcej zabierać. Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę dalszych sukcesów i świetnych strojów!

O: To ja dziękuję za takie wyróżnienie i życzę również wszystkiego najlepszego!



Korekta by Karolina "Dono" Donosewicz