Fantastyka

  • Tabela programowa piętnastego Imladrisu

    >Tabela programowa<. No dobrze, ale czyja? Mowa o Imladris - Krakowskie Weekendy z Fantastyką, które odbędą się 7-9 października. Właściwie to już za niecałe trzy tygodnie, więc warto zerknąć. Widzicie tam coś dla siebie?


  • Recenzja książki: Konrad Kuśmirak - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

    squat eksperymentKonrad Kuśmirak - „S.Q.U.A.T. Eksperyment”

    czwarta strona Autor: Konrad Kuśmirak
    Wydawnictwo: Czwarta Strona
    Liczba stron: 384
    Cena okładkowa: 34,90

    Wydany prawie rok temu „S.Q.U.A.T.” wzbudził dość mieszane uczucia: jednych zachwycił dobrze oddanym postapokaliptycznym klimatem, brutalnością, okrucieństwem świata przedstawionego bez żadnych upiększeń, innych zniechęcił postacią głównego bohatera. Część druga, „Eksperyment”, w założeniu miała zejść jeszcze stopień niżej: w miarę pogarszania się sytuacji Polski po Rozbłysku nękanej wojną, chorobami i głodem, ludzkość wyzbywa się uczuć na korzyść czystej woli przetrwania. Nie brakło jednak ludzi, którzy w zaistniałej sytuacji odnaleźli się doskonale, prowadząc własne, często niegodziwe interesy. Zobaczmy więc, ile z tych założeń udało się zrealizować i jak szokujące będzie to, co przygotował dla czytelnika autor w drugim tomie swojego cyklu.

    W ukrytym głęboko w lesie wojskowym ośrodku karnym panuje... nuda. Strażnicy powoli zaczynają odpuszczać sobie dyscyplinę, wiedząc, że nie zrobi to żadnej różnicy i bez zahamowań oddają się plotkom na temat dowództwa. Sielankę przerywa nagłe wtargnięcie sił GROMu – na mocy nakazu od samego prezydenta przejmują władzę w obiekcie, angażując miejscowych do pomocy, nie zdradzają im jednak celu swojej wizyty. Jak się okazuje, w podziemiach placówki prowadzone są eksperymenty na ludziach. Pani kapitan Ewa Ostrowska, jako jedyna dopuszczona do grona nowo przybyłych żołnierzy, ma przed sobą trudne zadanie… Tymczasem grupa rzezimieszków ściga pewną pozornie zwykłą, młodą dziewczynę. Sytuacja komplikuje się, gdy zauważają, że nie jedynymi ścigającymi w tej grze.

    Książkę rozpoczynają krótkie sceny pełne akcji, opisywane bez zbędnego zagłębiania się w szczegóły dotyczące bohaterów czy otoczenia. Warstwa opisowa ogranicza się do jednego - dwóch słów określających daną rzecz czy człowieka. Autor skupia się przeważnie na czynnościach i dialogach, tworząc wrażenie ciągłego ruchu i sprawiając, że cały czas czuje się pewien nie do końca uzasadniony niepokój. Za chwilę coś się wydarzy – wydaje się być to oczywiste, a jednak wywołanie takiego odczucia nie jest rzeczą łatwą. Sama fabuła, chociaż dość prosta i momentami przewidywalna, nie jest trudna w odbiorze, w jej odkrywaniu zachowano odpowiednią dynamikę, a obraz pełnej nędzy, przemocy i chaosu Polski został nakreślony dość realistycznie. Autor jednak nie przebiera w środkach wyrazu, posuwając się do opisów bardzo wulgarnych w wydźwięku, bądź nieco przesadzając z brutalnością. Jednym przypadnie do gustu taki opis bez upiększeń, wrażliwszym odbiorcom stanowczo utrudni czytanie.

    Podstawowym problemem, występującym niestety nagminnie w powieści, są błędy logiczne. Próbkę dostajemy już na samym początku, gdy jeden z bohaterów kopie dół,w celu pochowania w nim czterech ciał, a robi to… kolbą karabinu, poświęcając na to dziwnie mało czasu. Wykopanie tak grobu dla jednej osoby byłoby tylko odrobinę, jeśli w ogóle, łatwiejsze od zrobienia tego łyżką i pewnie zajęłoby całe wieki, a co dopiero dla czterech. Takich nieścisłości jest sporo i dziwne, że redakcja nie zainteresowała się nimi w trakcie swojej części pracy nad książką, bo naprawdę jest co poprawiać. Nie wspominając już o koszmarkach w stylu „Zapach jego palców – miękki i słodki – obudził w niej jakieś wspomnienia”. To dość obleśne, prawda?

    „S.Q.U.A.T. Eksperyment” z całą pewnością czyta się dobrze, jeśli tylko komuś nie przeszkadzają pewne potknięcia w logice. Okładka głosi, iż jest to „Doskonały materiał na grę wideo!” i pod tym względem mogę się zgodzić, jako że sposób kreacji głównego bohatera stanowczo wygląda tak, jakby była konstruowana na podstawie postaci z którejś z gier. Jeśli kiedyś pojawi się więc pozycja na komputery, stworzona na podstawie tej książki, będzie można powiedzieć, iż egzemplarz papierowy jest całkiem dobrym uzupełnieniem świata znanego z gry. Jako samodzielna powieść pozostaje nadal odrobinę w tyle za innymi pozycjami gatunku fantastyki postapokaliptycznej, mam jednak nadzieję, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym temacie i będzie z książki na książkę lepszy warsztatowo.

  • Imladris - Krakowskie Weekendy z Fantastyką - warto przyjechać!

    Co można robić w październiku, w Krakowie? Na przykład przyjechać na Imladris - Krakowskie Weekendy z Fantastyką, które odbędą się 7-9 października! Obejmując patronatem ten konwent, zobowiązaliśmy się do jego promocji i wiecie co? Robimy to z najwyższą przyjemnością. Tamtejsze prelekcje co roku zaskakują nas swoim świetnym poziomem, a i sama oprawa jest niczego sobie. Po prostu warto się wybrać. Poważnie.


  • Atrakcje na Kapitularzu 2016

    Czekacie na Kapitularz? To już za tydzień! Możecie już teraz przejrzeć pełen program atrakcji i zdecydować, gdzie i o której godzinie postawicie swoją stopę podczas trwania wydarzenia.

  • Relacja z konwentu: Dni Fantastyki Militarnej

    Tegoroczna, druga edycja „Dni Fantastyki Militarnej” już za nami. Miejsce i konwencja nie uległy zmianie. Po raz kolejny był to konwent skierowany dla fanów ASG z domieszką fantastyki, w cieniu murów Muzeum Miejskiego Sztygarka. W tym roku impreza została zorganizowana 26-27 sierpnia. Zapraszam do relacji!

  • Konwent gier planszowych i fabularnych - Bebok - powraca!

    Znacie Beboka? Tylko spróbujcie powiedzieć, że nie... Ja bym na Waszym miejscu nie ryzykował, bo kopalniany stwór z Bytomia powraca! 22-23 października będziecie mogli wziąć udział w tej wyjątkowej imprezie dla fanów fantastyki, sesji RPG i gier planszowych. Przygotujcie się na przywitanie babeczkami i gorącą herbatą ;-).

  • Zostań wolontariuszem FALKONu!

    Podczas kiedy burza, która rozpętała się w sprawie rekrutacji grafików na Pyrkon powoli cichnie, my zachęcamy Was do zgłoszenia swojego wolontariatu dla FALKONu. Zapewniamy, że warto!

  • Zgłoszenia twórców programu - Falkon 2016 po raz drugi!

    Nie samymi wystawcami konwent żyje... Czy jakoś tak. Ważną atrakcją (jeżeli nie najważniejszą) są... atrakcje! Za pomocą formularza z tego linku, możecie zgłaszać swoje propozycje punktów programu. Pokażcie co potraficie!

  • Gdzie kupić bilety na FALKON 2016? Na Biletin!

    Komu bilet na FALKON? Można je już zakupić w systemie Biletin, a opłaca się choćby z tego względu, że są o 5 złociszy tańsze niż na miejscu ;-).

  • „Jak ja nie lubię fantastyki”, czyli fantasta kontra reszta świata

    „Czytasz fantastykę? Przecież tego nie da się przełknąć! Co z tobą jest nie w porządku?” – tak w przybliżeniu wyglądają reakcje nowo poznanych przeze mnie ludzi, gdy dowiadują się, że nałogowo czytam i preferuję książki z gatunku, który jakimś dziwnym trafem jest uważany w naszym kraju za niszowy i niemal niegodny osoby parającej się czytelnictwem. No bo jakże to tak czytać o elfach, czarach i smokach, kiedy tyle poważnych książek czeka na to, by z dostojeństwem zagłębić się w ich treści. Zazwyczaj wybaczam tego typu komentarze. Ludzie ci przeważnie nie znają ani jednej powieści fantasy czy science fiction, co stanowiłoby jakąkolwiek podstawę do tego, by mogli swobodnie wrażać swoją opinię – więc jak tu się liczyć z ich zdaniem. Jednak trafiają się jednostki, które pod tym względem potrafią być wyjątkowo irytujące.

    syncaidia

    Autor: Synpai; Żródło: http://synpai.deviantart.com/art/Imagination-297373770

  • Program atrakcji Coperniconu 2016

    Copernicon 2016 za pasem, a przecież szykuje się niemałe wydarzenie. W związku z tym, warto zapoznać się z programem atrakcji, który znajdziecie TUTAJ.


  • Największy konwent Opola - Opolcon - pod patronatem Konwentów Południowych

    Znacie Opolcon? No oczywiście, że tak! Jest to przecież największy i bodaj najstarszy konwent odbywający się w Opolu! Już 18-20 listopada będziecie mogli wziąć udział w jego kolejnej edycji, która także została objęta naszym patronatem medialnym. Zapraszamy tym bardziej, że ponownie jest to impreza całkowicie darmowa!


  • Blok warsztatowy na Bachanaliach Fantastycznych

    Mimo żeBachanalia Fantastyczne to jedna z najstarszych imprez fantastycznych, nie oznacza to, że jej rozwój stanął w martwym punkcie. Najlepszym dowodem są wieści jakie do nas dotarły. W 2016 roku w Zielonej Górze, 16-18 września, będziecie mogli wziąć udział między innymi w warsztatach z zakresu rysowania i tworzenia komiksu, ale także zajęcia z przygotowywania samego scenariusza. Oczywiście nie są wszystkie warsztaty oferowane przez organizację (oraz twórców programu). W planach są także spotkania literackie. Znamy też listę gości bloku warsztatowego:
    Krzysztof Gawronkiewicz, Grzegorz Janusz, Tomasz Niewiadomski, Michał Cetnarowski, Maciej Parowski oraz Bogusław Polch, a to oczywiście nie wszyscy.

    Czy warto wybrać się na Bachanalia? Jak widać, tak!


  • Goście, atrakcje i wydarzenia czyli Falkon atakuje!

    FALKON daje o sobie znać! Wystartowała nowa odsłona strony www, można też zapisać się już do wydarzenia na Facebooku Herosi Falkonu / XVII Festiwal Fantastyki Falkon). Ponadto, jeżeli chcecie mieć realny wpływ na to, co będzie się dziać podczas tegorocznej edycji festiwalu, to zapraszamy do grupy Herosi Falkonu (https://www.facebook.com/groups/130224180723960/).

    Nie jest to wszystko co wiemy. 

    - Podczas festiwalu zostanie zaprezentowany łazik marsjański Orion II, zbudowany przez Politechnikę Lubelską.
    - Firma Parrot Polska zorganizuje... wyścigi dronów! Będziemy mogli także zobaczyć różne modele dronów lądowych Jumper oraz powietrznych minidronów. W tym wszystkim zawarty też będzie pokaz nowego modelu Parrot Disco (ciekawe co kryje się za tą taneczną nazwą).
    - Nie zabraknie również gości. Już teraz wiadomo, że pojawi się Katarzyna Babis oraz Beata Ari Smugaj, profesjonalnie zajmujące się grafiką. W tym roku pojawią się także Youtuberzy, a wśród nich Piotr Kosek, znany z kanału Astrofaza.

    Jak widzicie, nowości i ciekawostek nie brakuje. Nie wiem jak Wy, ale my czekamy na tegoroczny Falkon z niecierpliwością!


  • Relacja z konwentu: FunCon - Gigantyczny potencjał w małej imprezie

    Mimo iż od konwentu Funcon minęły już trzy tygodnie (5-7 sierpnia 2016) i przyciągnął on niewiele ponad 100 uczestników, wciąż gdzieś po głowie kołaczą mi się myśli na jego temat. Nieco przed samym wydarzeniem moje plany nieco się zmieniły i miałem nie jechać do Żywca, jednak w ostatniej chwili los zadecydował inaczej. Nie oczekiwałem, że będzie to wydarzenie, które zapadnie mi w pamięci. Ba, przewidywałem nawet kilka wpadek i wszechobecną nudę. Czy miałem rację? Zobaczmy…

  • Bilety, zgłoszenia atrakcji i sędziowie konkursu cosplay - Druga Ruda Mithrilu

    Wydawałoby się, że do 2017 jeszcze mnóstwo czasu. jak widać, organizatorzy konwentu Drug Ruda Mithrilu: W kopalniach Morii, wcale tak nie uważają. Już teraz można zgłaszać swoje punkty programu, dowiedzieć się co nieco o konkursie cosplay, czy też zarezerwować bilet...

    Ale powoli, podzielmy to. Zacznijmy od najważniejszego, czyli od biletów. Na drugą edycję wydarzenia możemy zaopatrzyć się w wejściówki na dwa dni lub na jeden według poniższego wzorca:
    Bilet dwudniowy z noclegiem = 35 zł
    Bilet dwudniowy bez noclegu = 30 zł
    Bilet na sobotę = 20 zł
    Bilet na niedzielę = 15 zł

    Drugą, nie mniej ważną informacją są zgłoszenia atrakcji, których możecie dokonać pod TYM LINKIEM. Oczywiście standardowo, twórcom atrakcji przysługują zniżki (50% za godzinę).

    Trzeci informacja to skład jury konkursu cosplay. Będą to:
    - Talon z Talon's Cosplay Crusade znany ze swoich świetnych zbroi oraz dość ruchliwych występów.
    - Bish z World of Bishcraft występująca niejednokrotnie z Talonem.
    - Duet Yoru i Yugi z Yoru & Yugi Cosplayland kojarzony z wieloma różnorodnymi strojami z anime i mang (głównie Shingeki no Kyojin)

     

  • Zamość atakuje fantastyką - ZSzeF pod patronatem!

    Zamość po raz kolejny zostanie wypełniony fantastyką już 16-18 września dzięki ZSzeF, czyli XIV Zamojskie Spotkania z Fantastyką 2016! Nie mogliśmy odmówić sobie wsparcia tego wydarzenia poprzez objęcie go patronatem medialnym. Wszystkich okolicznych fanów fantastyki zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału. Na pewno warto!

    Wszelkie dostępne informacje znajdują się w naszym kalendarzu wydarzeń w udostępnionym linku.

  • Spis atrakcji Dni Fantastyki Militarnej

    Serdecznie zapraszamy na Fury Player Strike - Dni Fantastyki Militarnej II, które odbędą się już za tydzień! Jeżeli zastanawiacie się co można tam ciekawego robić, możecie zerknąć w rozpiskę atrakcji:
    PROGRAM

  • Recenzja książki „Inwit” Michała Cholewy

    inwit

    Michał Cholewa - „Inwit”

    warbook Autor: Michał Cholewa
    Wydawnictwo: WarBook
    Liczba stron: 512
    Cena okładkowa: 39,90

    „Algorytmy wojny” Michała Cholewy to cykl, w którym wyraźnie można zobaczyć postęp warsztatowy autora. Od wciągającego, ale dość chaotycznego „Gambitu”, przez dobry „Punkt cięcia”, aż po nagrodzoną Zajdlem „Fortę” nie sposób nie zauważyć poprawy w kwestiach technicznych. To jednak nie wszystko: z czasem zawarta w książkach intryga pogłębia się a nastrój staje się poważniejszy. Na część kolejną fani musieli czekać prawie dwa lata. Czy „Inwit” utrzyma poziom i doprowadzi wydarzenia do wyczekiwanego z niecierpliwością finału?

    Rok 2213, fabularnie minęły więc dwa lata od wydarzeń znanych z „Gambita”. Sytuacja zdążyła się jednak drastycznie zmienić: poszukiwania artefaktów poprzedniej epoki, czasu świetności technologicznej zakończonego brutalnie przez bunt sztucznej inteligencji, przyniosły szokującą wiadomość: SI wcale nie została zniszczona, jak oczekiwano, a co więcej, w wyścigu po zaginioną wiedzę staje na równi z ludzkimi mocarstwami wyposażona w androidy i będąc zawsze o krok przed człowiekiem. Z „Forty” wiemy już, że projekt Dedal, w wyniku którego stworzono hybrydy ludzi z SI został niemal w całości przejęty przez wroga, za wyjątkiem jednej osoby: wśród sił Dowództwa Operacji Specjalnych pozostaje Colette, z wyglądu przypominająca raczej dziewczynkę niż pół-robota. W wojnie Unii ze Stanami Zjednoczonymi o zasoby to właśnie jej postanawia zaufać Brisbane, prowadząc delikatną, pełną zawiłości dyplomatycznych misję na planecie Liberty.

    W poprzednim tomie zostawiliśmy Wierzbowskiego w położeniu dość trudnym: jego decyzja o przyjęciu propozycji Brisbane’a, chociaż z moralnego punktu widzenia nie do przyjęcia i z tego powodu zapewniająca mu utratę bliskiej osoby, wydaje się jednak jedyną słuszną ze względu na dobro ekipy. Część jego towarzyszy poszła za nim, w „Inwicie” nie spotkamy się więc z Kicią, ale Szczeniak, Milla Isaksson, Wunderwaffe Weiss i Soren Thorne pozostają wiernie u boku Polaka. Dorzucono mu z marszu Delaviente i jeszcze kilka osób z OESów, pod względem osobowym nadal będzie więc rozmaicie, żywo i… konfliktowo.

    Zmienia się jednak diametralnie charakter powieści. O ile „Forta” odróżniała się od poprzednich tomów mniejszą ilością otwartych starć, preferując podchody i stopniowanie napięcia, o tyle „Inwit” to czysta gra polityczna. Walki jest tam bardzo niewiele, większość treści stanowią rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy - na różnych szczeblach władzy i w różnym towarzystwie. Sytuacja Liberty jest trudna, a negocjacje wydają się nie mieć końca, nie trzeba też wiele, by pogubić się w tym, kto kogo oszukuje i z kim jest w sojuszu. Gdzieś tam w trakcie lektury zakiełkowało we mnie wręcz przypuszczenie, że to ja jestem robiona w przysłowiowego konia, bo autor miesza mi w głowie jak mu się żywnie podoba, całą frajdę pozostawiając na wielki finał. Tak też jest: poziom zagmatwania fabuły wydaje się wręcz nie mieć końca. Takie spowolnienie akcji jest boleśnie zauważalne po mocnym wstępie, w którym autor wreszcie mówi więcej o magach – wyjątkowo ciekawy i wstrząsający opis ich wyglądu i genezy pewnie na długo zapadnie mi w pamięć – szkoda jednak, że ciąg dalszy nie utrzymuje tego klimatu. Z tego powodu „Inwit” jest książką zdecydowanie trudniejszą w odbiorze, wymagającą od czytelnika większej koncentracji na szczegółach i sporej cierpliwości.

    W czwartej części cyklu Cholewa pokazuje nam też trochę więcej samego świata. Po raz pierwszy pojawiają się opisy miast i życia zwykłych ludzi, z pięknie przedstawionym kontrastem bawiących się wokoło i niezbyt świadomych wydarzeń obywateli z trójką wojskowych na przepustce, którzy mieli odpocząć i pozałatwiać sprawy osobiste, ale chyba nie do końca dobrze czują się w dużym mieście. Widoki są urokliwe, bardzo klimatyczne – przesycone elektroniką otoczenie, „udoskonaleni” ludzie ze wzrokiem utkwionym w różnych urządzeniach, z otaczającą ich zewsząd polityczną propagandą – ale, szczerze mówiąc, nieszczególnie nowatorskie. Jest tu ładnie, neonowo, ale trochę płytko i wtórnie, z ulgą więc wraca się w objęcia akcji w postapokaliptyczny plener.

    Ostatecznie „Inwit” nie zawodzi odbiorcy, chociaż droga do ujawnienia całej zagadki i wyłuskania prawdy z mętnych dyplomatycznych gierek jest daleka i długa. Radzę się na to przygotować, jako że czytelnikowi biorącemu się za tę książkę z rozpędem i entuzjazmem nabytym po świetnej „Forcie” może się odbić czkawką nagła zmiana dynamiki, z jaką rozwija się akcja. Warto jednak dotrwać do zakończenia, by dowiedzieć się, co autor zostawił jako gwóźdź programu, bo jest to rzecz mocna i dobra – jak też cały cykl.

  • Kapitularz 2016 pod patronatem!

    W Łodzi, 23-25 września odbędzie się kolejny już Kapitularz. Konwent swoją pierwszą edycję miał w 2012 roku i od tego momentu nieprzerwanie kroczy naprzód, wciąż się rozwijając i rosnąc. Logicznym krokiem jest więc patronat medialny, którym objęliśmy imprezę. Więcej informacji (choć obecnie kilku jeszcze nie podano) znajdziecie na naszej stronie wydarzenia wraz z linkami.