Fantastyka

  • Konkurs cosplay w czasie Warsaw Comic Con

    No to może jeszcze jeden konkurs cosplay? Tym razem mamy dla Was ten odbywający się w czasie Warsaw Comic Con (tego w Nadarzynie), konkretnie 3 czerwca. A tak w ogóle to nie będzie jeden konkurs, tylko dwa: sceniczny z rundą jury i zdjęciowy online.

    Za organizację odpowiedzialna jest Zofia Skowrońska z Zula Costumes, a łączna pula nagród wynosi 11 tysięcy złotych w gotówce. Udział mogą wziąć zarówno pojedyncze osoby, jak i grupy. Dla każdej opcji przewidziany został odpowiedni formularz zgłoszeniowy. Znajdziecie je na stronie www, razem z regulaminem konkursu. W przypadku osób niepełnoletnich potrzebna jest jeszcze zgoda rodziców.

    Sam konkurs to jednak nie wszystko, bowiem w czasie eventu planowane są warsztaty i prelekcje poświęcone sztuce tworzenia kostiumów.

     

  • Znamy szczegółowy program Pyrkonu!

    Krótka informacja na poprawę wieczornego nastroju. Pyrkon opublikował na swojej stronie szczegółowy program atrakcji! Choć do Festiwalu został jeszcze nieco ponad miesiąc, już teraz warto do niego zajrzeć i dobrze zaplanować sobie ostatni weekend kwietnia.

    Na stronie dostępny jest wygodny filtr, dzięki któremu w łatwy sposób znajdziecie interesujące Was atrakcje, ustawiając odpowiedni blok programowy, salę prelekcyjną, czy choćby godzinę. Oczywiście, możecie z owej opcji nie korzystać, jednak samych bloków jest 14, więc chyba warto zawęzić obszar poszukiwań. Przypominamy też, że obecny program może jeszcze ulec zmianie.

  • Recenzja książki: Susan Dennard - „Prawdodziejka”

    prawdodziejkaSusan Dennard - „Prawdodziejka”

    sqnAutor: Susan Dennard
    Wydawnictwo: SQN
    Liczba stron: 400
    Cena okładkowa: 36,90 zł

    „Zróbcie miejsce na półce z ulubionymi książkami” – tak o „Prawdodziejce” Susan Dennard napisała autorka Sarah J. Maas, znana m.in. z cyklu „Szklany tron”. Mamy tu wartką akcję, ciekawych bohaterów, magię i niebezpieczny świat wielkiej polityki, czyli wszystko to, co powinno znaleźć się w dobrej powieści fantasy. Czy warto jednak przygotować miejsce na półce z ulubionymi pozycjami właśnie dla tej konkretnej książki?

    Powieść „Prawdodziejka” jest pierwszym tomem cyklu „Czaroziemie” i jednocześnie stanowi wprowadzenie w świat pełen wszechobecnej magii, który poznajemy, śledząc losy dwóch niezwykłych młodych kobiet – Safiyi fon Hasstrel i Iseult det Midenzi. Obie są niezarejestrowanymi czarodziejkami o bardzo niezwykłych mocach, których ujawnienie mogłoby wpłynąć nie tylko na dalsze losy dziewczyn, ale także znanego im świata.

    Nieszczęśliwym zrządzeniem losu Safiya i Iseult ściągają na siebie gniew niezwykle groźnego krwiodzieja, maga, który potrafi panować nad przepływem krwi nie tylko innych ludzi, ale także swojej, a tym samym uleczyć każdą, nawet śmiertelną ranę. Jego celem staje się prawdodziejka i za punkt honoru stawia sobie pochwycenie Safi, która jest mu potrzebna do realizacji pewnego planu. Chce także pozbawić życia Iseult. Ponadto czarodziejki zostają wplątane w wielką politykę. W Czaroziemiu panuje rozejm podpisany po długiej i wyniszczającej wojnie. Został zawarty na dwadzieścia lat, a czas jego obowiązywania właśnie dobiega końca. Kolejny konflikt zbrojny zaczyna wisieć w powietrzu, a każdemu z władców zależy nie tylko na bogactwie i nowych terenach, ale też na tym, by po swojej stronie mieć prawdodziejkę, czyli wywodzącą się ze szlacheckiego rodu Safiyę fon Hasstrel. Nie będą więc szczędzić środków, by dopaść dziewczynę. Jak z tymi wszystkimi problemami poradzą sobie przyjaciółki? W iście awanturniczym stylu i z pomocą kilku sojuszników, między innymi przystojnego nubreveńskiego księcia...

    Same główne bohaterki wydają się być kobietami z krwi i kości – choć młode, posiadają spore życiowe doświadczenie i ukształtowane charaktery. Wywodząca się z arystokratycznego rodu Safiya włada niebywale rzadką magią, która pozwala jej wyczuć każde kłamstwo i złe intencje rozmówcy – jest jedyną w Czaroziemiu prawdodziejką. Jej umiejętność jest niezwykle cenna, wiele osób chciałoby wykorzystać ją do własnych celów, dlatego dziewczyna zdecydowała się pilnie strzec sekretu o naturze swojej magii. Marzy też o prawdziwej wolności w miejscu, gdzie nie będzie musiała ukrywać swych zdolności prawdodziejki i będzie mogła sama o sobie decydować. A decyzje Safi podejmuje jeszcze zanim pomyśli, bo przedkłada działanie nad zimne kalkulacje.

    Druga z bohaterek, Iseult, jest więziodziejką – potrafi widzieć nici więzi innych osób i dzięki temu na podstawie ich koloru odczytywać uczucia i intencje. Z kart powieści nie dowiadujemy się o jej magii więcej, zresztą sama Is nie wie dokładnie, czym jest jej moc i jak nią władać, nie posiada też umiejętności, które normalnie związane są z więziodziejstwem. Stanowi też przeciwieństwo Safi: od dziecka uczono ją powściągliwości w zachowaniu i wyrażaniu uczuć, dlatego więziodziejka wydaje się być chłodna i wyrachowana. Poza tym życie nie szczędziło jej przykrości.

    Te dwie młode kobiety o tak różnych charakterach łączy nie tylko przyjaźń – są dla siebie więziosiostrami, co sprawia, że nie potrafią żyć z dala od siebie i bez wahania oddałyby za siebie życie. Oprócz naszych czarodziejek mamy jeszcze wielu innych bohaterów, którzy – choć czasem zaledwie wspomniani – posiadają konkretne, widoczne od razu cechy.

    Nie da się ukryć, świat przedstawiony przez Susan Dennard w „Prawdodziejce” jest ciekawy i mimo że bazuje na często wykorzystywanym temacie magii i czarodziejstwa, zachęca, by go poznawać wraz z kolejnymi kartami powieści. Pisarka stworzyła przemyślany i logiczny system magii, pełen różnej maści czarodziejów – wiatrodziejów, ogniodziejów, błyskodziejów, jadodziejów i wielu innych – jednak niewiele o nim wiemy. Da się zauważyć, że autorka skupia się raczej na samej akcji, przygodzie i podróży, która wiedzie Safi i Is w nieznane.

    Przyznam szczerze, że ciężko mi jednoznacznie uznać, że „Prawdodziejka” zasługuje na miejsce na mojej półce z ulubionymi książkami. Niezwykłą trudność sprawiło mi przebrnięcie przez pierwsze 80 stron powieści, a to za sprawą magicznego świata stworzonego przez pisarkę. Jest on na tyle oryginalny i rozbudowany, że trudno poznać go i zrozumieć przy tak bardzo lakonicznym przedstawieniu, jakie serwuje nam autorka. Opisy są skromne, a większość informacji czerpiemy z dialogów bohaterów, którzy znając zasady funkcjonowania realiów, w których przyszło im żyć, dostarczają nam niewielu wskazówek (np. wyjaśnienie pojęcia więziosiostra znajdziemy dopiero w połowie historii). Nie da się ukryć, że takie podejście do tematu może zniechęcić odbiorcę, zwłaszcza że bez wyjaśnienia jednych zagadek wprowadza się kolejne. Być może ma to swoje uzasadnienie – pisarka skupiła się na rozwijaniu akcji i wątku fabularnego, a reszta stanowi zaledwie tło, w dodatku ledwie naszkicowane. Wyraźnie czuje się też, że ta powieść to długi wstęp do czegoś większego. Spory niedosyt i tak pozostaje.

    Kiedy jednak przebrniemy przez zawiłości konstrukcji świata przedstawionego i poukładamy sobie te szczątkowe jego elementy, akcja może zaskakująco wciągnąć. Jest pełna zagadek, zwrotów, niespodziewanych wydarzeń, dzięki czemu czyta się przyjemnie. Wpływa też na to język tekstu, który jest plastyczny i przyjemny, wzbogacony o lekki humor i dynamiczne, choć niezbyt precyzyjne opisy walk.

    Na pochwałę zasługuje także samo wydanie powieści: przyciągająca wzrok okładka ze skrzydełkami, przyjemny w dotyku papier, dokładne klejenie i nierozmazująca się pod palcami farba drukarska. Warto też zwrócić uwagę na mapkę Czaroziemia, którą znajdziemy zaraz na początku książki.

    Czy „Prawdodziejka” jest książką godną polecenia? Zdecydowanie tak, bo mimo kilku niedociągnięć (przynajmniej w moim odczuciu) posiada wszystko to, co w dobrej powieści fantasy znaleźć się powinno: wciągającą fabułę, wartką akcję, intrygę, tajemnice, sporo magii, trochę wielkiej polityki, a ponadto subtelny romans i przyjaźń, którą ceni się ponad życie. Nie ma jednak co liczyć na miłość do tej książki od pierwszego słowa. Powieść stanowi za to niezłe wprowadzenie w cykl – zbyt wiele wątków pozostało bez rozwiązania i tylko sięgnięcie po kolejne tomy pozwoli zaspokoić ciekawość.

  • Poniedziałkowy Flash Konwentowy #22

    Dzień dobry, to znowu my. Życzymy smacznej kawusi i udanego popołudnia. A do kawusi proponujemy lekturę kolejnego Poniedziałkowego Flasha Konwentowego, w którym tym razem znalazła się podziemna Planszówkowa Szychta, świdnicki Świdkon oraz łańcucki Festiwal Gier Planszowych.

  • Bilety i atrakcje Fornostu

    Trochę odległa to przyszłość, ale dziś przenosimy się myślami do ciepłego przełomu lipca i sierpnia, serca wakacji. Wszystko za sprawą konwentu Fornost, na który już teraz możecie zakupić akredytację. Cena za cały tydzień wynosi 130 zł, jednak do 7 maja istnieje możliwość zakupu karnetu w przedpłacie, w cenie 90 zł. Nie jest to oczywiście jedyna opcja, bowiem do wyboru są także bilety jednodniowe za 25 zł, a dodatkowo akredytacja na samą Grę Główną (4-6 sierpnia), której cena wynosi 70 zł.

    Wciąż trwają też zapisy na punkty programu. Do końca kwietnia możecie popisać się kreatywnością i podzielić się z organizatorami swoimi pomysłami na atrakcje. Im bardziej nieszablonowe, tym chętniej zostaną one przyjęte. Twórcy programu mogą ponadto liczyć np. na zwrot części kosztów akredytacji.

    Więcej szczegółów znajdziecie na oficjalnej stronie wydarzenia, a link do niej w naszym kalendarzu.

  • Konwenty Południowe na żywo

    Chcieliście kiedyś spotkać się z naszą redakcją? Taką okazję daje Wam tegoroczny Pyrkon! A konkretnie Strefa Fantastycznych Inicjatyw, na której pojawi się nasze stoisko. Na miejscu będziecie mogli porozmawiać i zadać pytania członkom redakcji, zrobić zdjęcia i osobiście przekazać nam Wasze pomysły. Będą też gadżety i inne atrakcje, ale to już nasza słodka tajemnica i musicie ją poznać sami. Zapraszamy serdecznie i czekamy na Was!

  • Goście i Krewni Pyrkonu

    Pisząc te słowa do Pyrkonu zostały jeszcze...42 dni. Niedawno było o mapce, a teraz mamy wyśmienity moment, by przybliżyć Wam trochę sylwetki tegorocznych gości Festiwalu. A są to z pewnością nazwiska warte uwagi. Mało tego, wzorem kolejnych lat, także i teraz będziecie mogli zostać Krewnymi Pyrkonu. Więcej szczegółów tradycyjnie znajdziecie poniżej.

  • Ustawa o książce, czyli wydawnicze kontrowersje

    Od kilku dni w środowisku czytelników i wydawców książek toczą się burzliwe dyskusje, a to za sprawą kontrowersyjnego projektu ustawy, złożonego przez Polską Izbę Książki i przyjętego do konsultacji przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt, nad którym pracowano od jesieni 2014 roku, dotyczy m.in. wprowadzenia na okres dwunastu miesięcy po premierze jednolitej, ustalonej przez wydawcę lub importera ceny książki. W założeniu ma to zapewnić równe szanse na rynku zarówno małym księgarniom, jak i dużym sieciom księgarskim. Jak będzie naprawdę? Kto zyska, a kto starci na zmianie prawa? Przyjrzyjmy się bliżej projektowi ustawy, którego pełną treść znajdziecie TUTAJ.

  • Zapoznaj się z programem Whomanikonu

    A gdyby tak pokazać Wam jeszcze jeden program...Nie ma sprawy! Wielkimi krokami zbliża się bowiem druga edycja konwentu przeznaczonego dla wszystkich fanów Doktora Who. Whomanikon, bo o nim tu mowa, opublikował już prawie ostateczną wersję tabeli programowej. Nie zdradzając za dużo powiemy tylko, że z pewnością warto do niej zajrzeć.

    Tabelkę znaleźć możecie na stronie wydarzenia, a konkretnie w tym miejscu.

  • Recenzja książki: Aleksandra Janusz - „Utracona Bretania”

    utracona bretania

    Aleksandra Janusz - „Utracona Bretania”

    nasza ksiegarnia Autor: Aleksandra Janusz
    Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
    Liczba stron: 576
    Cena okładkowa: 39,90 zł

    Uwaga! Niniejsza recenzja może zawierać delikatne spojlery, których ciężko uniknąć przy omawianiu drugiego tomu powieści. Czytasz na własną odpowiedzialność. Recenzję tomu pierwszego znajdziesz TUTAJ.

    Jedna z najważniejszych postaci umiera. Dwie czarodziejki i jedna malarka wyruszają w dalszą podróż, wbrew swojej woli porwane przez tajemniczego i mrocznego kapłana oraz uzbrojony oddział żołdaków. W tym samym czasie, w zupełnie innym miejscu, Szalona Meg i Belinde wciąż pomagają rebelianckiej armii w ofensywie. O fabule właściwie nie mogę i nie powinienem mówić absolutnie nic więcej, gdyż Aleksandra Janusz ponownie raczy nas bardzo dobrze poprowadzonymi splotami akcji oraz pełną i zupełnie nieoczekiwaną zmianą kierunku przygody. Kiedy już wydaje nam się, że znamy główny cel, pojawia się coś nowego: informacja, człowiek, okoliczności. I nagle okazuje się, że nic nie jest do końca takie, jak myśleliśmy, a przyjaciół i wrogów możemy znaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach.

    „Utracona Bretania” to opowieść nieco dojrzalsza od poprzedniczki. Ukazuje wojnę i jej następstwa dla zwykłych mieszkańców miast i wiosek. Odziera z szat możnowładców, przedstawiając ich czytelnikowi całkowicie nagich i wcale nie mam na myśli fizycznej formy odzienia. Nie brakuje także dworskich intryg, prób wykorzystania dla własnej korzyści ludzi i okoliczności czy zwyczajnego podstępu, jednak nasi bohaterowie zgrabnie, choć niecodziennie, radzą sobie z przeciwnościami. Nie zawsze jest kolorowo. Czytelnik wcale nie jest utwierdzony w przekonaniu o niezniszczalności głównych bohaterów i niejednokrotnie zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie podejmują. Nie jest też łatwo przewidzieć rozwój wypadków, co bardzo cenię w dobrej lekturze. Jeżeli książka potrafi mnie zaskoczyć, czuję się zobowiązany wystawić jej dobrą notę.

    Postacie. Chyba najbardziej wyraźny aspekt lektury. Każdy z bohaterów i postaci pobocznych jest bardzo dobrze „rozpisany” i nie można przyczepić się do tego, że ktoś zachowuje się zupełnie nielogicznie. Można też dosyć głęboko wejść w skórę większości z nich i zrozumieć w pełni ich motywy, choć niekoniecznie są one widoczne na pierwszy rzut oka. Każdy bohater jest złożony i… ludzki. Ma swoje mocne i słabe strony, jest konsekwentny, potrafi się zastanowić i dopasować (lub nie) do danej sytuacji. Czytając książkę, nie czułem tego „spłaszczenia”, które często dotyka wiele naprawdę dobrych powieści, w których bohater po prostu jest, ale właściwie nie wiadomo dlaczego robi to, co robi, lub jego powody są bezsensowne, trywialne i naciągane.

    Niestety, nie wszystko jest takie różowe. Jedna rzecz nieco mnie nużyła, a jest nią okrutne przeciąganie i mała ilość akcji. Z jednej strony ma to swoje uzasadnienie, bo – tak jak pisałem wyżej – opowieść skupia się właściwie na politycznym obliczu Utraconej Bretanii, przez co całość nieco traci. Fabuła potrafi miejscami nużyć i czytelnik nie może doczekać się aż skończą się te wszystkie dysputy i knowania i zacznie się coś dziać. Brakuje też opisów bitew. Autorka umyślnie unika opisywania jakichkolwiek większych potyczek. Niby mamy wojnę, maszerujące armie, plądrowanie, walki i zniszczenia, ale nic nie jest przedstawione czytelnikowi na żywo. Po prostu stwierdza się fakt, że takie a takie zdarzenia miały miejsce i tyle. Psuje to trochę klimat wielkiej wojny, którą ogarnięte jest królestwo. Ma to też swoje dobre strony, gdyż „zmiękcza” powieść na tyle, że młodsi czytelnicy bez przeszkód mogą wziąć się do czytania bez obaw rodziców o jakieś obrazowo przedstawione brutalizmy.

    Wciąż uważam, że powieść trąci kobiecym stylem pisania zarówno w przedstawieniu bohaterów, jak i właśnie w spłyceniu wszelkich walk i widowiskowych akcji. Niemniej książka jest bardzo dobra i mimo tej drobnej niedoskonałości wciąż gorąco ją polecam i nie mogę doczekać się trzeciej części, choć zakończenie drugiej może sugerować, że będzie nudno. Wierzę jednak, że Aleksandra Janusz stanie na wysokości zadania i jak zwykle pozytywnie mnie zaskoczy!

  • Ruszyła oficjalna strona Krzyżakonu

    Ruszyła oficjalna strona konwentu Krzyżakon! Nam osobiście bardzo przypadł do gustu wijący się z prawej strony sympatyczny smoczy kolega, taka solidarność gatunku. Wam z kolei na pewno spodoba się fakt, że na stronie znaleźć możecie już formularze zgłoszeniowe dla wystawców, prelegentów i gżdaczy.

    Formularz dla prelegentów znajduje się tutaj, natomiast wystawcy powinni zajrzeć tutaj. Chętni do pomocy i wsparcia organizacji Krzyżakonu z pewnością będą chcieli zapoznać się z tym formularzem. Więcej informacji już wkrótce.

  • Relacja z konwentu: zjAva8

    Gry planszowe i fabularne, LARP-y i prelekcje dotyczące wszystkiego, co z nimi związane – takie atrakcje można było znaleźć podczas ZjAvy 8, konwentu zorganizowanego w Warszawie w dniach 17-19 lutego. Trzydniowe święto gier przyniosło mnóstwo atrakcji i wiele pozytywnych emocji. Zgodnie z informacją organizatorów, ponad 700 osób przez trzy dni miało okazję wziąć udział w sesjach RPG, grać w planszówki czy wcielać się w różne role podczas LARP-ów.

    Osobiście na ZjAvie byłem po raz pierwszy, wcześniej jakoś się nie złożyło, ale ma to swoje dobre strony, bo mogę ocenić imprezę obiektywnie, bez odwoływania się do tego, że „w poprzednich edycjach...” i tak dalej. Może jednak po kolei.

  • Recenzja mangi: Kafka Asagiri, Sango Harukawa - „Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci"

    Bungou stray dogs okl

    Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci

    waneko

    Autor: Kafka Asagiri, Sango Harukawa
    Wydawnictwo: Waneko
    Ilość tomów: 2, seria dalej powstaje
    Cena okładkowa: 19,99 zł

    Na początku pierwszego tomu „Bungou Stray Dogs” spotykamy Atsushi’ego Nakajimę – przymierającego głodem, błąkającego się po Jokohamie chłopaka, który został wyrzucony z sierocińca. Na skraju śmierci głodowej jego jedynym marzeniem jest ciepły posiłek. Aby przeżyć, nasz bohater postanawia napaść pierwszą osobę, na którą się natknie, i ją okraść. I właśnie w tym momencie zauważa dryfujące w rzece ciało człowieka…Bez namysłu rzuca się na ratunek mężczyźnie o imieniu Dazai. W ramach podziękowań Atsushi otrzymuje od uratowanego i jego znajomego danie chazuke. Okazuje się, że obaj mężczyźni są członkami organizacji zwanej Zbrojną Agencją Detektywistyczną, zrzeszającej Uzdolnionych, czyli ludzi o nadnaturalnych umiejętnościach. Według pogłosek agencja specjalizuje się w sprawach niebezpiecznych, których nie można powierzyć milicji czy wojsku. Nasz bohater dowiaduje się, że Osamu Dazai oraz Doppo Kunikida prowadzą śledztwo w sprawie ludożerczego tygrysa, który od pewnego czasu grasuje po okolicy. Niespodziewanie Atsushi zostaje wplątany w dochodzenie, które przybiera niespodziewany obrót.

    Co więcej, Dazai werbuje młodzieńca do Agencji, by pomóc mu odbić się od finansowego dna. Od tej pory chłopak zyskuje dach nad głową. Jednakże praca w organizacji Uzdolnionych nie jest wcale taka łatwa i nie należy do najprzyjemniejszych. Już w trakcie swojego pierwszego dochodzenia Atsushi kładzie swoje życie na szali. Zostaje zaatakowany przez członków Mafii Portowej – najmroczniejszej i najbardziej niebezpiecznej organizacji przestępczej półświatka mającej w porcie swoje terytorium, w tym przez słynnego Uzdolnionego na usługach Mafii – Akutagawę.

    „Bungou Stray Dogs” ma dwa sezony anime liczące po 12 odcinków. Ten tytuł to typowa przygodówka z elementami sensacji. Jest tutaj przedstawiony motyw walki dobra (Zbrojna Agencja Detektywistyczna) ze złem (Mafia Portowa). Po jasnej stronie mocy mamy Atsushi’ego, a po ciemnej Akutagawę. Pojawiają się intrygujące postacie takie jak: Dazai, którego przeszłość nie jest znana, Yukichi Fukuzawa - dyrektor Zbrojnej Agencji Detektywistycznej, oraz Ryuunosuke Akutagawa, który sieje postrach w sercach członków Agencji. W mandze występują też komiczne wstawki w postaci pomysłów Dazaia na swoje samobójstwo, a także drastyczne sceny, jak np. ranni bohaterowie, jednakże te ujęcia nie są aż tak przerażające.

    Na obwolucie pierwszego tomu widzimy członków Agencji wraz z Atsushim Nakajimą, oryginalny tytuł jest koloru białego, co daje miły kontrast z czarnym tłem, zaś nad nim widnieje pomarańczowy polski odpowiednik tytułu: „Bezpańscy literaci”. Na okładce jest przedstawiona krótka komediowa historyjka poboczna. Kreska jest miła dla oka, aczkolwiek autor mógłby jeszcze bardziej popracować nad anatomią tygrysa. Tłumaczenie jest przejrzyste i jedyne, do czego mogę się przyczepić, to teksty Akutagawy. Wypowiedzi „Jam jest Akutagawa”, „Co, jakbyś go była trafiła?!” brzmią jak staropolszczyzna, którą znamy co najwyżej z lektur szkolnych.

    Na końcu tomu znajduje się posłowie, jednakże nie od autorów, tylko od głównych postaci: Dazaia i Atsushi’ego w postaci komicznego dialogu. Jako ciekawostkę można dodać, że imiona i nazwiska przeważającej części postaci, które pojawiają się w tej mandze, zostały zapożyczone od największych pisarzy i poetów japońskich, natomiast Zdolności to tytuły bądź nawiązania do ich najwybitniejszych utworów.

    Mówiąc krótko, pierwszy tom pozostawił u mnie niedosyt (szczególnie informacja z ostatniej strony), ponieważ zostało wprowadzonych wiele postaci i aby dowiedzieć się o nich czegoś więcej, trzeba sięgnąć po kolejne tomy. Ciężko powiedzieć, z jakimi zadaniami zmierzą się w przyszłości nasi bohaterowie, ale jedno jest pewne: kluczową rolę odegra Atsushi, którego będzie wspierał jego mentor – Dazai. Jeśli miałabym wskazać postacie, dla których warto zakupić mangę, to jest to z pewnością nasz niedoszły samobójca oraz psychopatyczny zabójca. Podsumowując – jeśli lubisz klimaty detektywistyczne połączone z konfliktami mafijnymi, to ten tytuł jest w sam raz dla Ciebie. Ta propozycja jest także odpowiednia dla zwolenników nadprzyrodzonych mocy oraz nietuzinkowej komedii z dramatycznym zapleczem.

  • Zdobądź Twierdzę i Cytadelę jednym biletem

    Przypominamy, że możecie już kupić bilety na dwa wydarzenia, których nazwy mocno nawiązują do pewnych budowli o charakterze obronnym. Na Festiwal Fantastyki Twierdza oraz Festiwal Fantastyki Cytadela przygotowane zostały karnety 3-dniowe normalne i ulgowe, a także specjalny karnet rodzinny (2+1 lub więcej dzieci, maksymalnie do pięciu osób). To jednak nie wszystko, bowiem możecie się również zaopatrzyć w bilet łączony, uprawniający Was do wejścia na obie imprezy

    Wejściówki sprzedawane będą w dwóch turach przedsprzedaży, a także w czasie festiwali. Dodajmy, że dzieci poniżej 6 roku życia wchodzą za darmo, natomiast osobom między 6 a 18 rokiem życia przysługują bilety ulgowe. Osoby niepełnoletnie wymagają ponadto zgody opiekunów, a te poniżej 12 lat powinny znajdować się pod stałym nadzorem osób dorosłych.

  • Relacja z konwentu: Liskon 2017

    Kędzierzyn-Koźle w dniach 25 i 26 lutego, za sprawą odbywającego się w Zespole Szkół Żeglugi Śródlądowej wydarzenia, był celem zlotu fanów tematyk fantastyki, manga, anime oraz science fiction. W ten weekend odbyła się trzecia edycja Liskonu, konwentu, który zrzesza wielbicieli wszelkich ciekawych i kreatywnych, choć nie zawsze konwencjonalnych sposobów spędzania wolnego czasu.

  • Poniedziałkowy Flash Konwentowy #19

    Poniedziałek wcale nie musi być zły. Wystarczy spojrzeć w kalendarz i od razu człowiekowi poprawia się humor. Jak mogłoby być inaczej, skoro już w ten weekend kolejna dawka wielkiego e-sportu na Intel Extreme Masters 2017: CS:GO i SC2? Do tego bydgoski Bykon, Pruszkowski Weekend Fantastyki i planszówkowy Ballcon. Chcecie wiedzieć więcej? Sprawdźcie więc nasz Poniedziałkowy Flash Konwentowy.

  • Po Pyrkonie z mapą w ręku

    Międzynarodowe Targi Poznańskie zajmują dość spory teren. Nic więc dziwnego, że Festiwal Fantastyki Pyrkon przygotował dla swoich uczestników specjalną mapkę, dzięki której łatwiej będzie Wam odnaleźć się w labiryncie hal, przejść i pomieszczeń, szukając choćby interesującej Was atrakcji. Jeżeli ostatni weekend kwietnia planujecie spędzić w Poznaniu, powinniście rzucić na nią okiem.

    Mapkę możecie pobrać z tego źródła. Znajdziecie tam również garść informacji odnośnie wejściówek, dojazdu i poruszania się po stolicy Wielkopolski.

  • Relacja z Konwentu Fantasmagoria VIII - Fantastyczne Gniezno

    17 lutego otwarłem swój kolejny sezon konwentowy. Tym razem moją pierwszą imprezą był trzydniowy VIII Konwent Fantastyki Fantasmagoria, który odbył się w Gnieźnie. Chętnych do przeczytania moich odczuć związanych z tym wydarzeniem zapraszam dalej.

  • Nowości ze stajni Munchkina

    Munchkin przygotował dla nas kolejne nowości! W sklepie wydawnictwa Black Monk dostępne są już w przedsprzedaży Munchkin Steampunk oraz Munchkin Panic. Co to jest i z czym to się je? Odpowiedź znajdziecie poniżej

    Przedsprzedaż

  • Nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla

    Można już zgłaszać swoje propozycje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, przyznawanej przez miłośników fantastyki dla najlepszych polskich utworów literackich minionego roku. Zgłoszenia za rok 2016 przyjmowane są do 30 kwietnia, a wszelkie szczegóły dotyczącego tego procesu  znajdziecie poniżej.