Manga i anime

  • Poniedziałkowy Flash Konwentowy #24

    Pierwszy weekend kwietnia za nami, pora na pierwszy kwietniowy poniedziałek, kiedy to serwujemy Wam kolejną dawkę konwentowych propozycji. W tym tygodniu proponujemy Drugi Krakowski Weekend z Larpami, VI Dzień Kultury Japońskiej oraz Festiwal Kultur Azjatyckich, Magnificon Warm Up Party, a dla fanów esportu Let’s Play Częstochowa. Smacznego.

  • Recenzja mangi: Misaki Saitō - „Drug-On”

    Drug-On

    Drug-On

    studiojg

    Autor: Misaki Saitō
    Wydawnictwo: Studio JG
    Ilość tomów: 5
    Cena okładkowa: 19,90 zł

    Istnieje pewna miejska legenda o wyspie spełniającej życzenie osoby, która na nią dotrze. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ wejście na wyspę prowadzi przez długi most, którego pilnie strzeże policja. Mimo to śmiałków nie brakuje.

    Jednym z nich był Ian Knox, piętnastolatek, który wraz z dwojgiem przyjaciół postanowił wybrać się na magiczną wyspę. Niestety, wyprawa zamieniła się w horror. Tylko Ianowi udało się z niej wrócić, a wydarzenia, których był świadkiem, odcisnęły na nim duże piętno. Po trzynastu latach bohater nadal szuka informacji o tym, czym tak naprawdę jest wyspa, kto ją zamieszkuje i co stało się z innymi, którzy na nią dotarli.

    Kai ma około 70 lat, wygląda jak nastolatek i jest najmłodszym takerem (łowcą). Do jego zadań należy dbanie o to, aby nikt nie dostał się na wyspę, oraz pozbywanie się z niej niechcianych gości. Jednak przez cały czas męczą go pytania: kim tak naprawdę jest, dlaczego żyje tak długo, jak to się stało, że w ogóle został łowcą? Niestety, żaden inny taker nie jest w stanie udzielić mu na nie odpowiedzi.

    Historia ukazana w „Drug-On” wciąga już od pierwszych stron. Każdy z bohaterów mangi ma swój własny styl, charakter i historię. Relacje między poszczególnymi postaciami również są bardzo ciekawe. Nie brakuje też wątków humorystycznych. Osobiście bardziej podoba mi się przedstawienie męskich bohaterów, ponieważ według mnie mają ciekawsze osobowości i bardziej rozbudowaną przeszłość. Postacie kobiece są niestety trochę stereotypowe, czyli słodkie, ładne i mało wyraziste.

    W mandze podoba mi się sposób przedstawienia niektórych postaci, a konkretnie to, iż czytelnik nie może być do końca pewny, czy są one dobre, czy też nie. Wraz z upływem czasu pojawia się coraz więcej wątpliwości. Im bardziej poznajemy daną postać, tym trudniej jest nam ją ocenić w kategoriach dobra czy zła.

    Wątki głównych bohaterów również są interesujące, zwłaszcza historia Kaia oraz fakt, iż nawet on sam nie wie, kim tak naprawdę jest. Chłopak jest bardzo tajemniczą postacią. Wydaje się być oschły, poważny i wyprany z wszelkich uczuć. Bywa nawet brutalny w stosunku do swojej partnerki, którą traktuje niczym służącą. Jednak łowcy, którzy znają go od dzieciństwa, twierdzą, że nie zawsze taki był. Co w takim razie się wydarzyło, że zachowanie Kaia uległo przemianie? Dlaczego tak bardzo nienawidzi swojej towarzyszki?

    Podczas czytania nie dawał mi spokoju fakt, iż tylko Kai tak naprawdę pragnie odkryć, kto stworzył łowców. Pozostali takersi nie przejmują się tym. Czyżby tylko udawali, że nie znają prawdy? Może za ich działalnością stoją władze miasta, których rozkazy wykonują łowcy? To tylko niektóre z licznych pytań zadawanych przez czytelnika, który sięgnie po tę pozycję.

    Kreska w „Drug-On” jest dopracowana i przyjemna dla oka. Bardzo podoba mi się styl ubierania się bohaterów, który został dopasowany do ich osobowości. Pierwsza strona komiksu jest pokolorowana, a z tyłu tomiku znajdują się szkice postaci i ich krótki opis oraz kilka uwag na ich temat od autorki.

    Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom mangi. Osobiście na pewno sięgnę po kolejne tomy.

  • Patronat medialny nad Mochiconem

    Pamiętacie jak niedawno pisaliśmy o biletach na Mochicon? Cóż, dziś znów będzie o tym mieniącym się kolorami wiśni i brzoskwini wydarzeniu, jednak tym razem z nieco innej perspektywy. Mochicon znalazł się bowiem pod naszym patronatem medialnym. I to wcale nie dlatego, że liczymy na trochę słodkości...

     

  • Zgłoszenia do konkursu cosplay w czasie Sakurakonu

    Nie byłoby konwentu związanego z mangą i anime bez konkursu cosplay. W związku z tym od wczoraj możecie już zgłaszać się na ten organizowany przez tegoroczny Sakurakon. Zgłaszać mogą się zarówno pojedyncze osoby, jak i całe grupy, a dla najlepszych przewidziane są nagrody o łącznej wartości 600 zł.  

    Formularz zgłoszeniowy dla pojedynczych osób możecie znaleźć tutaj, a formularz grupowy tutaj. Koniecznie jednak zapoznajcie się najpierw z regulaminem konkursu.

  • Wondercon 4.0 pod patronatem

    Zawsze cieszymy się, kiedy możemy pisać o patronatach. Nie inaczej jest i teraz, bowiem objęliśmy naszym patronatem medialnym wrocławski festiwal cosplay, mangi, anime, gier i fantastyki - Wondercon 4.0, odbywający się w dniach 24-25 czerwca. Czwarta edycja wydarzenia ponownie postara się zaskoczyć swoich uczestników, tym bardziej, że motywem przewodnim są możliwości obecnej i przyszłej technologii. Nie ukrywamy, że osobiście jesteśmy bardzo ciekawi, co przytrafi się gatunkowi ludzkiemu już w najbliższym czasie.

     

  • Promocja na bilety na Mochicon

    To nie żaden żart! Od dziś do pierwszego kwietnia możecie nabyć w promocyjnej cenie bilety na Mochicon. Za dwudniową wejściówkę zapłacicie tylko 35 zł. Co z resztą opcji? Już piszemy.

    Od 1 do 30 kwietnia bilet normalny zakupicie w cenie 40 zł,  od 1 do 31 maja cena ta wynosić będzie 45 zł, natomiast od 1 czerwca do 5 lipca - 50 zł. Możliwy będzie także zakup wejściówek w dniu konwentu, jednak ich cena wyniesie wtedy odpowiednio 55 zł za karnet dwudniowy, 45 zł na sobotę i 25 zł na niedzielę.

    Przedsprzedaż biletów prowadzona jest przez system ramiel.pl.

    Przypominamy również, że możliwe jest wyposażenie się w specjalne bilety VIP. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w naszym wcześniejszym poście.

  • Relacja z konwentu: Kulinarne wojny w Łodzi, czyli cztery smaki Ućkonu 4

    Rodzimy łódzki konwent Ućkon, jako część mojego życia, jest dla mnie istotnym eventem w kalendarzu konwentowym, szczególnie ze względu na to, że jestem w sporej części jego matką. Po trzeciej edycji nie spodziewałam się po nim za wiele, jednak konwencja… zapowiadała się pysznie.

  • Mochicon 2017 - bądź jak VIP!

    Mochicon ujawnia kolejne informacje. Tym razem dotyczące specjalnych biletów VIP, dzięki którym dostaniecie specjalne uprawnienia i nie tylko. Do wyboru macie opcję złotą i srebrną, za 70 zł lub 60 zł, w zależności od wyboru. Co otrzymujecie w zamian? Przede wszystkim ładny, materialny bilet oraz:

    Złoty VIP:
    - poczęstunek;
    - osobny sleeproom z pozostałymi Złotymi VIPami;
    - osobną kolejkę;
    - wcześniejsze wejście (od 7:00 do 9:00 rano);
    - box niespodziankę.

    Srebrny VIP:
    - osobna kolejka;
    - wcześniejsze wejście (od 7:00 do 9:00 rano);
    - box niespodziankę.

    Zakup biletu VIP jest dostępny tylko i wyłącznie przez e-mail wysłany na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., w którym podajecie imię i nazwisko oraz ilość i rodzaj biletów jakie zakupujecie. Ilość biletów jest oczywiście ograniczona.

    Normalne bilety kosztują 40 zł i ich zakup będzie możliwy od 1 kwietnia.

    Mochicon 2017 logo

  • Relacja z konwentu: Ućkon 4 - Czy w Łodzi są dobre konwenty mangi i anime?

    Jakoś tak się złożyło, że w podróży po konwentowej mapie nigdy nie zdarzyło mi się zawitać do Łodzi. Nie to, żeby nie było tam dobrych imprez. Po prostu odstraszała mnie bardzo długa podróż. W tym roku było jednak inaczej. Splot przypadków doprowadził do tego, że zaplanowałem wyjazd na czwartą edycję łódzkiego konwentu mangi i anime Ućkon. Odbył się on w dniach 18–19 marca, a tematyką okazało się być jedzenie. Oczywiście nie mogłem odmówić sobie zrelacjonowania przebiegu imprezy, do czego zresztą przygotowałem się jak najlepiej. W dalszych akapitach odkryję przed Wami sekrety tego wydarzenia, które – według oficjalnych danych – odwiedziło ponad 600 osób.

  • Eliminacje do CWM na Magnificon Warm Up Party!

    Wielu cosplayerów z pewnością nadal czeka na wieści dotyczące polskich eliminacji do zagranicznych konkursów cosplay. Nie tak dawno pisaliśmy o potwierdzeniu przez MiOhi informacji o eliminacjach do EC (EuroCosplay) oraz CCCC (Clara Cow's Cosplay Cup) na konwencie Magnificon EXPO 2017. Tym razem pojawiły się wieści na temat CWM (Cosplay World Masters).

  • Patronat medialny nad ósmą edycją NiuConu

    Między 11 a 13 sierpnia we Wrocławiu odbędzie się ósma już edycja znanego wszystkim konwentu NiuCon. Jak zawsze skupiać się on będzie głównie na tematyce związanej z mangą i anime, jednak znajdzie się też miejsce na inne atrakcje. Tegoroczny NiuCon objęty został również naszym patronatem medialnym, dlatego jak tylko dowiemy się czegoś więcej, z pewnością Wam te informacje przekażemy.

  • Recenzja mangi: Nobuaki Tadano - „7 miliardów igieł”

    7 miliardow igiel 01

    7 miliardów igieł

    JPF

    Autor: Nobuaki Tadano
    Wydawnictwo: J.P.FANTASTICA
    Ilość tomów: 2
    Cena okładkowa: 44,90 zł

    Każdy czasem marzy o chwili spokoju, kiedy nikt od nas nic nie chce, kiedy możemy utonąć w swoim własnym świecie. No właśnie, kluczowym słowem jest „czasem”.

    Hikaru zawsze chodzi ze słuchawkami na uszach – czy to idąc przez miasto, czy siedząc w szkole na zajęciach. Odcina się od świata zewnętrznego oraz stroni od rówieśników. Jednak podczas szkolnej wycieczki, gdy spaceruje po plaży ma miejsce niezwykłe zdarzenie i od tamtej pory dziewczyna nie jest już sama. Budzi się podczas zajęć w szkole i nie pamięta nic, co działo się od czasu tego wypadku. W swojej głowie słyszy głos kosmicznego przybysza, który przybył na naszą planetę, by zniszczyć potwora, który chce doprowadzić do zagłady ludzkości.

    „7 miliardów igieł” łączy w sobie elementy science-fiction jak i okruchów życia. W ciele Hikaru zagnieżdża się Tengai, który towarzyszy jej całymi dniami. Prosi ją, by pomogła mu zmierzyć się z wrogiem, który chce zniszczyć całą ich planetę. Z początku dziewczyna marzy tylko o tym, żeby się odczepił. Dlatego gdy ten mówi jej, że da jej spokój, gdy już ocalą świat, zgadza się mu pomóc. Aby odnaleźć wrogiego przybysza, Hikaru jest zmuszona do rozpoczęcia interakcji z innymi rówieśnikami, co nie jest dla niej łatwe. Jednak po czasie zaczyna się otwierać na świat, dzięki dwóm nowo poznanym dziewczynom. Prócz wydarzeń fantastycznych, możemy więc również zaobserwować tutaj przemianę psychiczną naszej bohaterki, której udaje się nawiązać nowe przyjaźnie.

    Po lekturze pierwszego tomu miałam uczucie, że ta manga mogłaby się skończyć w tym momencie i też byłoby dobrze. Jednak czekał na mnie jeszcze drugi, pełen zupełnie nowych wydarzeń i faktów, które czasem stwarzają nowe pytania, a czasem odpowiadają na stare. Zdecydowanie nie ma czasu na nudę, akcja cały czas brnie do przodu, wzbudzając w czytelniku nieprzemijającą ciekawość, dlatego nie chcę zdradzać żadnych dalszych szczegółów, jeśli chodzi o fabułę – trzeba to po prostu samemu przeczytać. Czasem jednak pewne wydarzenia sprawiają, że czytelnik może się lekko zgubić w tym, co się obecnie dzieje. Jedyną rzeczą, która mi trochę przeszkadzała, to nadzwyczaj spokojne reakcje znajomych Hikaru na wszystkie paranormalne rzeczy, które wokół niej miały miejsce.

    Czytając „7 miliardów igieł” nie da się przeoczyć wspaniałego warsztatu Nobuakiego Tadano, autora mangi, który z wielką dokładnością prezentuje nam najmniejsze szczegóły, zwłaszcza jeśli chodzi o tło i krajobrazy. Każda nowa strona zapewnia nam mistrzowsko wykończone kadry, które zachwycają przede wszystkim starannością wykonania.

    Obwoluty obydwu tomików przedstawiają Hikari i są po prostu cudowne – od samego patrzenia na nie aż chce się czytać. Pod nimi kryją się ich czarno-białe kopie. W oryginale seria w czterech tomach, jednak w polskiej wersji dostajemy dwa opasłe tomiszcze z serii Mega Manga od J.P.F., która jest większa i zarazem droższa od przeciętnego tomu. Jednak w tym przypadku było to jak najbardziej trafne posunięcie, ponieważ cała grafika jest dzięki temu lepiej wyeksponowana. Pierwsze kilka stron zarówno w pierwszym jak i w drugim tomie wydrukowanych jest w kolorze – co jest kolejną zaletą. Na końcu drugiej części znajduje się dodatek – jednorozdziałowa historia „Hikikomori – dziewczyna w słuchawkach”, która w niewielkim stopniu nawiązuje do Hikaru i jej problemu z asymilacją w społeczeństwie. Ostatnia strona to krótki opis autora, o którym niestety nie dowiadujemy się zbyt wiele, ponieważ woli nie ujawniać o sobie za dużo informacji.

    „7 miliardów igieł” to jedna z ciekawszych pozycji, z jakimi miałam ostatnio przyjemność się zetknąć. Bardzo dobrze się ją czyta (tu również zasługa tłumaczy, ponieważ w większości dialogi są bardzo naturalne), wzbudza zainteresowanie i jest genialnie wykonana. Jeśli szukacie historii innej niż większość wydawana na polskim rynku i macie chwilę, by zachwycić się rysunkowymi krajobrazami – nie wahajcie się i bierzcie się za lekturę!

  • Wiosenne przebudzenie Magnificonu

    MiOhi chyba również poczuło wiosnę, bowiem wczoraj szczodrze obsypało nas informacjami na temat tegorocznej, piętnastej już edycji Magnificonu. W pakiecie znajdziemy informacje o biletach, zgłoszeniach atrakcji, konkursach cosplay, pierwszym koncercie...Jest tego trochę, a wszystkie szczegóły dostępne są poniżej.

  • Ruszyła oficjalna strona Sakurakonu

    Wydłużenie do dwóch dni to nie jedyna nowość tegorocznego konwentu Sakurakon. Z myślą o wygodzie uczestników i biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy, organizatorzy postanowili uruchomić oficjalną stronę wydarzenia. Znajdziecie tam nie tylko odpowiedzi na wszelkie nurtujące Was pytania odnośnie konwentu, ale także formularze zgłoszeniowe na helperów, do konkursu cosplay, czy dla twórców atrakcji. Strona jest cały czas aktualizowana, a link do niej znajdziecie tutaj oraz w naszym kalendarzu.

  • VI Dzień Kultury Japońskiej i Festiwal Kultur Azjatyckich pod patronatem

    Ósmego kwietnia Łódź pozna smak Azji. Wszystko za sprawą uczniów II LO im. Gabriela Narutowicza i grupy Japoński w dwójce, organizatorów VI Dnia Kultury Japońskiej oraz Festiwalu Kultur Azjatyckich. Pokazy sztuk walki, warsztaty, konkursy, cosplay, każdy miłośnik Orientu znajdzie tam coś dla siebie. Dlatego też miło nam poinformować że objęliśmy owo wydarzenie naszym patronatem medialnym. Tego typu inicjatywy z pewnością warte są uwagi.

  • Znamy pełny program czwartej edycji Ućkonu

    Pamiętacie jak wczoraj wspominaliśmy we Flashu o zbliżającym się Ućkonie i ile pysznych atrakcji na Was czeka? No to teraz możecie sobie je sprawdzić we własnym zakresie, bowiem na stronie Tanzaku dostępny jest już pełny program. Do wyboru, do koloru. Smacznie, zdrowo i wesoło. 

    Tabelkę znaleźć możecie w tym miejscu.

  • Poniedziałkowy Flash Konwentowy #21

    W powietrzu coraz mocniej czuć już wiosnę. To niewątpliwie dobry znak, bo wiosną wszystko budzi się do życia, nawet w poniedziałki. W poniedziałki serwujemy Wam także porcję propozycji na nadchodzący weekend. Tym razem będzie to Lajconik, Arena Gier 2017 i smaczny Ućkon.

  • C4 jednak na Magnificonie

    Przepraszamy za małe opóźnienie, ale informacja ta przyszła do nas z zagranicy. Na tegorocznym Magnificon Expo odbędą się eliminacje do trzeciej edycji Clara Cow’s Cosplay Cup, czyli międzynarodowego, zrelaksowanego konkursu cosplay.

  • Recenzja mangi: Tsutomu Nihei - „Blame!”

    blame

    Blame!

    JPF

    Autor: Tsutomu Nihei
    Wydawnictwo: JPF
    Ilość tomów: 6
    Cena okładkowa: 63,00

    „Blame!” zdecydowanie jest tytułem przyciągającym wzrok swoim wydaniem. Powiększony format, piękna obwoluta, a do tego naprawdę solidna „treść”. Manga ta ewidentnie różni się od tych, z którymi dotychczas miałam do czynienia, i to nie tylko we względu na samą tematykę.

    W „Blame!” mamy doskonale oddaną stylistykę cyberpunkową. Mimo że nigdy nie lubowałam się w takowej, to przeglądając kolejne strony byłam nią coraz bardziej zachwycona i zaintrygowana (i coś czuję, że zrodziła się we mnie miłość do cyberpunku!). Autor kładzie bardzo duży nacisk na miejsce wydarzeń, co uwidacznia się poprzez naprawdę wspaniałe i nadzwyczajnie bogate w detale rysunki. Uważam, że jest to naprawdę bardzo ważne w tej historii, gdyż wprowadza czytelnika w ten świat tak bardzo, że można go niemalże poczuć całym sobą. Naprawdę, w kadry z tak piękną cyberpunkową architekturą mogłabym wpatrywać się godzinami i ciągle wynajdywać w nich ciekawe smaczki!
    Na wstępie wspomniałam, że manga jest pełna „treści”. Wyraziłam się tak, ponieważ manga raczy nas naprawdę skromną warstwą dialogową. Powala za to wspaniałą, niemalże „niemą” fabułą, pełną akcji i niejasności. Miałam pewne obawy co do samej historii, gdyż po przeczytaniu „Abary” Tsutomu Nihei bardzo długo składałam w głowie wątki w logiczną całość. Sądziłam, że ten sam problem będę miała z „Blame!”. Nie było jednak tak źle! Mimo bardzo podobnych zabiegów, małej ilości tekstu i niewielu odpowiedzi fabuła jest znacznie łatwiejsza do zrozumienia. Do tego akcja wciąga tak bardzo, że mimo grubości tomów chłonie się całość bardzo szybko i ma się ochotę na więcej. Kreacja samych bohaterów to również coś, co zasługuje na ogromną pochwałę. Różnorodność postaci czy ras wpływa bardzo dobrze na odbiór opowieści. Już na podstawie samego ich wyglądu czytelnik ma szanse na zbudowanie sobie opinii o każdej pojawiającej się nowej postaci, nie wspominając już o tym, jak niektóre z nich budzą niesamowity niepokój i zainteresowanie... Całość po prostu zachwyca! A cosplayera kusi...

    Jeśli chodzi o samą fabułę, to akcja rozgrywa się w niesamowicie tajemniczym miejscu – w czymś przypominającym ogromny pionowy „tunel” o wielu tysiącach kondygnacji (pięter). W tym właśnie świecie poznajemy bohatera o imieniu Killy, który wędruje po wspomnianych kondygnacjach, poszukując genu terminala sieciowego. W czasach, w których żyje Killy, gen ten jest już prawie niespotykany. Dowiadujemy się również, że w świecie bohatera panowała jakaś epidemia, która powodowała zmiany w genotypach. Wśród bardzo różnorodnych postaci (mniej lub bardziej cybernetycznych) Killy zdaje się być zupełnie zwyczajnym człowiekiem. Ma jednak potężną broń, która niejednokrotnie pomagała mu w podróży – Emiter Grawitonów (wyglądający zupełnie jak pistolet). Pewne jest też to, że w „Blame!” nie brakuje scen walk i emocjonujących akcji.

    Jest to bardzo specyficzna manga (co zdaje się być charakterystyczną cechą autora), ale z pewnością mogę ją polecić. Jest warta, by się z nią zapoznać chociażby ze względu na to, jak bardzo wyróżnia się na tle innych wydawnictw dostępnych na naszym rynku, oraz wspaniałe rysunki. A jeśli ktoś lubuje się w klimatach cyberpunku – to zdecydowanie jest to pozycja obowiązkowa!

  • Bytom wraca na konwentową mapę Polski

    Znamy lokalizację drugiego konwentu spod szyldu Tsuru. Odbywający się w dniach 15-17 lipca Mochicon zorganizowany zostanie w Państwowej Szkole Budownictwa w Bytomiu przy ul. Powstańców Śląskich 10, gdzie wcześniej  odbyły się takie imprezy, jak Balcon, Animachina, czy DoubleBack. Bogate doświadczenie konwentowe to jednak nie wszystko, bowiem szkoła położona jest w bardzo dogodnej lokalizacji, około 30 minut od centrum Katowic. Niebawem pojawią się także informacje dotyczące wystawców, helperów i punktów programu, dlatego nie regulujcie odbiorników!